Bycze nastroje w handlu elektronicznym na Wall Street

PAL, WST, MarketWatch, Bloomberg
opublikowano: 2010-11-02 13:03

Przed wtorkowym rozpoczęciem handlu w USA (po zmianie czasu w Polsce sesja amerykańska zaczyna się dla nas o godzinę wcześniej, niż dotychczas) nastroje w handlu elektronicznym są niezłe. Futuresy na główne amerykańskie indeksy rosną o 0,4-0,5 proc. Zdaniem niektórych komentatorów, byki, które uaktywniły się na parkietach Wall Street w poniedziałek, nie zdołały na pierwszej sesji w tygodniu wykorzystać całego swego potencjału. Dlatego dosyć prawdopodobne wydaje się, że uczynią to na sesji dzisiejszej. O ile, oczywiście, nic nie popsuje im szyków.

Na to jednak się nie zanosi. Amerykański kalendarz publikacji makro świeci dziś pustkami, a inwestorzy czekają na środowe posiedzenie FED. Wszyscy spodziewają się, że po posiedzeniu zostaną ogłoszone szczegóły planu zakupów amerykańskich papierów skarbowych i właśnie po tym komunikacie należy spodziewać się reakcji inwestorów. „Rynek ostatnio kupował akcje w oczekiwaniu na poluzowanie polityki Fed” – komentował Lee King Fuei, zarządzający singapurskiego Schroders i dodał, że wzrosty są nie do utrzymania, ponieważ jego zdaniem skup obligacji nie zdoła ożywić gospodarki.

Przed wtorkową sesją inwestorzy interesują się akcjami spółek MasterCard, Kellogg i Pfizer, a to z powodu zapowiedzianych na dziś raportów kwartalnych. Pfizer rośnie po publikacji wyników w handlu elektronicznym o ponad 1,1 proc. Koncern farmaceutyczny podał wyniki zgodne z oczekiwaniami analityków i podwyższył całoroczną prognozę. Wyniki podał też BP. W III kwartale spółka odpowiedzialna za fatalny wyciek w Zatoce Meksykańskiej odnotował 66-proc. spadek zysku. Powodem są, oczekiście, koszty związane z katastrofą. Zysk netto obniżył się do 1,8 mld USD z 5,3 mld rok wcześniej. Nie uwzględniając jednak czynników o charakterze jednorazowym zysk wzrósł o 18 proc. do 5,5 mld USD i był wyższy niż oczekiwali analitycy (4,6 mld USD).