Bydgoski jednoślad wychodzi z poślizgu

Do sezonu już tylko dwa miesiące, a nad Brdą zwycięzca przetargu na system rowerów miejskich zrezygnował z kontraktu.

Miejskie rowery są coraz popularniejsze. W większości przetargów rywalizują dwie firmy: Nextbike, lider na polskim podwórku (obsługuje ponad dwadzieścia miast) i BikeU (kilka). Polski Romet obsługuje systemy w dwóch miastach, ale ostrzy sobie pazury na kolejne. Pojawiają się także inni chętni.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

Pojawia się i znika

W lipcu Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy (ZDMiKP) ogłosił, że w przetargu na operatora roweru aglomeracyjnego na lata 2018-20 (wcześniej obsługiwanego przez BikeU) najkorzystniejszą ofertę przedstawiło konsorcjum firm Kabit i Mega Sonic. Przegrani zaskarżyli ten wybór w Krajowej Izbie Odwoławczej (KIO), ale przegrali. Wtedy jednak zwycięzcy... zrezygnowali z kontraktu. Powodem miało być „przedłużające się postępowanie związane z odwołaniem do KIO oraz działaniami zamawiającego”. Otóż KIO wstrzymało rozstrzygnięcie o trzy tygodnie.

— Zamawiający nie był zainteresowany przesunięciem terminów ani żadnym innym rozwiązaniem zaproponowanym przez nasze konsorcjum — twierdzi Paweł Grzonek, dyrektor biura zarządu Mega Sonic. ZDMiKP nie chce komentować sprawy. A że system ma działać już pod koniec marca 2018 r., więc w styczniu powierzyło jego obsługę BikeU, którego oferta była drugą najkorzystniejszą.

— Będzie bardzo trudno, ale wszyscy jesteśmy dobrej myśli. Firma ma już doświadczenie z Bydgoszczy. Zna specyfikę miasta — informuje Krzysztof Kosiedowski, rzecznik prasowy ZDMiKP, podkreślając, że miasto jest zadowolone z dotychczasowej współpracy. Zdaniem Tomasza Wojtkiewicza, prezesa Nextbike Polska, wycofanie się z zamówienia nie stawia konsorcjum w dobrym świetle.

— Dwa miesiące na wdrożenie tak dużego systemu, opartego na nowym sprzęcie, w tym na rowerach z wałem Kardana, jaki w efekcie pozostawionooperatorowi, jest bardzo krótki. Jestem przekonany, że niewiele brakowało, a do podpisania umowy by nie doszło, wtedy konieczne by było rozpisanie nowego przetargu, a tegoroczny sezon rozpocząłby się w Bydgoszczy z kilkumiesięcznym poślizgiem. To było duże zagrożenie — mówi Tomasz Wojtkiewicz.

Chiński model

Knabit i Mega Sonic zapowiadały wprowadzenie „chińskiego modelu bikesharingu”. Tomasz Wojtkiewicz, prezes Nextbike, jednak go krytykuje.

— Dla użytkownika jest znacznie drożej — wysoka jest kaucja i brak darmowych minut. Ponadto rowery są małe i niewygodne, pozbawione przerzutek, ze słabym oświetleniem,niedostosowane do potrzeb Europejczyków, nieserwisowane. Pozorną korzyścią jest brak stacji dokujących, co oznacza możliwość pozostawienia roweru w dowolnymmiejscu. Ale w efekcie użytkownicy nie wiedzą, gdzie się one znajdują i muszą „polować” ze smartfonem na wolny i sprawny rower — uważa prezes Nextbike Polska. Konsorcjum zaproponowało najniższą cenę — 7,7 mln zł (o ponad pół miliona taniej niż BikeU) i najkrótszy czas reakcji na uszkodzenie roweru, co było obok ceny jednym z ważnych kryteriów. Zadeklarowało naprawę maksymalnie w godzinę, gdy inne spółki od czterech do sześciu.

— Tak szybka reakcja na wszelkie awarie jest możliwa tylko wtedy, gdy zamiast naprawiać rower spółka podstawia nowy. To poddaje w wątpliwość jakość tego sprzętu — twierdzi Marcin Jeż, ds. inwestycji i rozwoju BikeU. Na jeszcze inny aspekt sprawy zwraca uwagę Wiesław Grzyb, prezes Rometu.

— To problemy tych firm i nie chcemy komentować takich działań. Być może jest to kwestia organizacji przetargów. Firmy biorące w nich udział powinny być lepiej weryfikowane pod kątem kapitału, wielkości, wiarygodności, zaplecza technicznego, aby mogły sprostać sytuacji po wygranej — mówi Wiesław Grzyb. Paweł Grzonek z Mega Sonic utrzymuje, że jakość systemu i rowerów konsorcjum nie powinny budzić wątpliwości. Deklaruje też, że obie firmy wystartują w innych przetargach. A tych nie zabraknie. Na przykład Trójmiasto zapowiada stworzenie największego w Polsce systemu roweru aglomeracyjnego. Nowe zamówienia planują też m.in. Toruń, Łódź, Chorzów, Zielona Góra i Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Bydgoski jednoślad wychodzi z poślizgu