Byki kontratakują

Sebastian Buczek, Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.
opublikowano: 2010-05-31 11:03

Kilkutygodniowa przecena na rynkach została zatrzymana w ostatnich dniach. Na warszawskiej GPW inwestorzy przystąpili do zmasowanego kupowania akcji we środę, kiedy zmieniano udział Polski i naszych spółek w giełdowych indeksach MSCI. Obawy o rozpad strefy euro ustąpiły. Rozpoczęło się polowanie na okazje, głównie wśród blue chips.

Silny kontratak byków daje nadzieję na utrzymanie indeksów rynków akcji w średnioterminowym trendzie bocznym. Szczególnie, jeśli uspokoiłaby się sytuacja na eurodolarze, a rządy zachodnioeuropejskich państw zabrały się za oczekiwane przez inwestorów reformy. Na razie odbicie kursu euro jest dość anemiczne, co optymiści zapewne zinterpretowaliby jako szansę na stopniowy dalszy wzrost wartości europejskiej waluty w kolejnych dniach, a to z kolei pozytywnie przekładałoby się na notowania akcji.

Nieprzyjemnym zdarzeniem kończącym zeszły tydzień była (spóźniona) obniżka ratingu Hiszpanii przez Fitch do AA+. Poziomy ratingów wielu państw cały czas prawdopodobnie są zbyt wysokie. Taka jest przynajmniej ocena kondycji tych krajów przez rynki. W kolejnych miesiącach należy zatem oczekiwać, że albo inwestorzy zmienią swe postrzeganie tych państw na bardziej pozytywne, albo agencje będą zmuszone do dalszego obniżania ratingów. Sposób funkcjonowania agencji, a w szczególności zasady ich wynagradzania, powinny również zostać zreformowane.

Polscy inwestorzy myślami są już przy ofercie Taurona. To raczej nie będzie megahit na skalę PZU, chyba że faktycznie do gry włączy się CEZ. Ministerstwo Skarbu stoi zapewne przed nielada dylematem – albo drogo sprzedać Taurona takim podmiotom, jak KGHM czy CEZ, albo za półdarmo inwestorom giełdowym. Ci bowiem będą się domagać sporego dyskonta, bo już dziś mają w czym wybierać (PGE, Enea). Który scenariusz zostanie zrealizowany? Kluczem do odpowiedzi może być kondycja rynków w najbliższych dniach/tygodniach.