W poniedziałek na warszawskiej giełdzie tylko w ciągu pierwszej godziny notowań byki miały kłopoty z utrzymaniem głównych indeksów nad kreską. Później nastroje szybko się poprawiły, jednak dotyczyło to jedynie wskaźnika blue chipów i indeksu szerokiego rynku. Na rynkach małych i średnich spółek było znacznie gorzej. WIG20 zaczął dzień od niewielkiego spadku. Po dotarciu w okolice 2730 punktów, czyli nieco ponad 0,6 proc. poniżej piątkowego zamknięcia, indeks poszedł ostro w górę. W południe zyskiwał już prawie 0,8 proc. Zawdzięczał to przede wszystkim silnym zwyżkom spółek surowcowych. Akcje Lotosu i PKN Orlen rosły po ponad 3 proc., a walory KGHM o 2 proc. W przypadku pozostałych firm wchodzących w skład WIG20 zmiany kursów były bardzo małe. Po około 1 proc. traciły papiery CEZ, Cyfrowego Polsatu i PBG. Trudno domyślić się powodu, dla którego walory surowcowej trójki były tak pożądane przez inwestorów. Notowania ropy naftowej i miedzi na giełdach towarowych zdecydowanie zniżkowały.
Na parkietach europejskich można było obserwować zróżnicowaną sytuację. Przede wszystkim zaskakująco słabo radził sobie niemiecki DAX. Zaczął dzień na sporym minusie, a wciągu pierwszej godziny handlu tracił aż 1,9 proc. Trudno przypuszczać, by jako jedyny przejął się tak bardzo sytuacją w Japonii. Tym bardziej, że wskaźnik giełdy w Londynie po początkowym spadku o 0,5 proc. szybko z nawiązką odrobił straty i wyraźnie zyskiwał w porównaniu do piątkowego zamknięcia. Spora zmienność była widoczna w Paryżu. Po neutralnym początku notowań indeks zanurkował ślad za DAX-em, później wyszedł w górę, by tuż po południu tracić 0,6 proc. Wahania te najwyraźniej inspirowane były tym, co działo się z kontraktami na amerykańskie indeksy. Przyspieszenie ich spadku około południa powstrzymały zapędy byków.
Po piątkowych decyzjach państw strefy euro o obniżeniu oprocentowania pożyczki udzielonej Grecji i wydłużeniu okresu jej spłaty, indeks giełdy w Atenach zyskiwał chwilami ponad 5 proc. O ponad 1 proc. w górę szedł też wskaźnik w Madrycie. Po około 0,9 proc. rosły też indeksy w Stambule i Moskwie. Zniżkujące w pierwszych godzinach po 0,5-0,8 proc. indeksy na Wall Street niewiele zmieniły na parkietach europejskich.
Ostatecznie WIG20 wzrósł o 0,3 proc., a WIG o 0,1 proc., zaś mWIG40 i sWIG80 straciły na wartości, odpowiednio: 0,3 i 0,6 proc. Obroty przekroczyły 800 mln zł.
Roman
Przasnyski