Inwestorzy zza oceanu usiłują odrabiać straty z trwającej od początku miesiąca wyprzedaży. W pierwszej części handlu S&P500 rośnie o 0,9 proc., Dow Jones zyskuje 1,0 proc., a Nasdaq utrzymuje się na 0,5-procentowym plusie. Paradoksalnie sygnałem do rozpoczęcia zakupów były słabe dane z gospodarki amerykańskiej. Sprzedaż detaliczna spadła w lutym o 0,6 proc. w porównaniu z marcem, podczas gdy specjaliści spodziewali się jej wzrostu. Inwestorzy uznali jednak, że będzie to dla Fedu argumentem za rezygnacją z rozpoczęcia podwyższania stóp procentowych w połowie roku.
- Jedynym powodem, dla którego dzisiejsze dane można traktować jako dobrą wiadomość, jest to, że pokazuje, że pewność decydentów w sprawie podwyżki stóp może być błędem – oceniał w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Donald Selkin, główny strateg rynkowy biura maklerskiego National Securities.
Po wczorajszej euforii odpoczywają inwestorzy z Europy. DAX traci 0,1 proc., CAC40 spada o 0,2 proc., jednak na 0,2-procentowym plusie utrzymuje się warszawski WIG20. Spośród 10 sektorów gospodarki uwzględnionych w indeksie S&P500 zyskują wszystkie, a największe zwyżki obserwuje się w branży użyteczności publicznej (+1,7 proc.) oraz finansowej (+1,4 proc.).
