Były generał buduje most Polska — Izrael

opublikowano: 26-06-2013, 00:00

Wymiana handlowa między naszymi państwami jest bardzo skromna. Tak dalej być nie musi.

Zvi Oren to jedna z ważniejszych postaci izraelskiego biznesu. Były generał, a obecnie biznesmen, jest prezydentem Stowarzyszenia Producentów Izraela (MAI), które ma 2 tys. członków generujących ponad 90 proc. produkcji przemysłowej tego kraju. Przyjechał do Polski, bo martwi się słabym poziomem wymiany handlowej.

— Jest bardzo niski. To zaledwie 700 mln EUR. Przyjechałem sprawdzić, dlaczego — mówi Zvi Oren. W ubiegłym roku import z Izraela spadł o kilka milionów euro, do 261 mln EUR, a eksport wzrósł nieznacznie do niecałych 330 mln EUR.

— Przyczyną może być brak informacji. Chciałbym zbudować kanały współpracy między organizacjami biznesowymi naszych krajów — wyjaśnia Zvi Oren. Z Andrzejem Malinowskim, prezydentem Pracodawców RP, na którego zaproszenie przyjechał do Polski, zamierza pomagać przedsiębiorcom.

— Chcemy kontaktować ze sobą konkretne firmy zainteresowane współpracą. Nie będziemy organizować misji, na które przyjeżdżają firmy z wielu niezwiązanych ze sobą branż — zaznacza Zvi Oren. Podkreśla, że dziś każdy chce współpracować z Izraelem.

— Dwa miesiące temu pojechałem do Rumunii, bo tam nasze firmy mają problemy. Druga na liście jest Polska. O ile w Rumunii trzeba jeszcze sporo poprawić i na razie nie będę rekomendował izraelskim firmom robienia tam interesów, to Polska stoi otworem. Nie wiem jeszcze, na jakim polu możemy współpracować: czy będą to czyste technologie, żywność, biotechnologia — to się dopiero okaże. Ale jak już ruszy, to będzie jak deszcz — przewiduje Zvi Oren.

Jest pewien, że jego przedsiębiorczy rodacy chętnie skorzystają z okazji wejścia na nowy rynek.

— Nie wiem jak, ale udało nam się wychować pokolenie ludzi odważnych, inteligentnych i innowacyjnych. 17-latkowie snują wizje rozwoju biznesu w Singapurze. Atmosfera w Izraelu sprzyja przedsiębiorczości. Częściowo mamy to w genach, a częściowo dlatego, że potrzeba jest matką wynalazku, a my byliśmy zmuszeni do rozwoju technologii, głównie zbrojeniowej — mówi skromnie Zvi Oren. Gdy w 1992 r. w wieku 43 lat odszedł z armii na emeryturę, założył firmę zajmującą się transportem kolejowym. W Polsce działają izraelskie firmy: Egged, Super- Pharm, koncern chemiczny Makhteshim-Agan (Rokita Agro), Teva, BST, Maabarot, Solbit, Link 3, Yona Group, Karen GAP, CEI Telecom Tadi Pol, Tadiran, Elite, Eden — Dar Natury, Multilock, Cinema City, GTC, Plaza Centers i Ronson. W Izraelu obecne są Federico Mahora FM Group (sprzedaż kosmetyków) i Asseco Poland, który kupił akcje spółki Formula Systems.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane