Na Słowacji Greenway postawił już 25 słupków do szybkiego ładowania aut elektrycznych, a w Polsce dopiero zaczął. W grudniu uruchomił z pompą pierwszą taką stację, w Warszawie, w Galerii Mokotów. Szykuje się do postawienia kolejnych, a zajmie się tym nowo powołany prezes — Rafał Czyżewski. To postać znana w energetyce. W latach 2011-15 był prezesem Energi Operatora, najważniejszej spółki z grupy Energa.

Ostatnio prowadził własną firmę doradczą, która w 2016 r. doradzała m.in. Greenwayowi. Na początku lutego został prezesem spółki Greenway Infrastructure Poland. Cel słowackiej firmy jest prosty: chce stawiać stacje przy autostradach, centrach handlowych i trasach wylotowych z miast, by pokryć cały kraj słupkami rozmieszczonymi co ok. 80 km. W ten sposób możliwe stanie się podróżowanie samochodami elektrycznymi na duże odległości.
— Chcemy być liderem na rynku usług ładowania aut elektrycznych. Poza budową stacji myślimy też o innych modelach biznesowych, np. o współpracy z hotelami, samorządami (np. w obszarze carsharingu), a także o rozwijaniu aplikacji dla klientów — mówi Rafał Czyżewski. Greenway ma ambitne prognozy. W listopadzie firma szacowała, że w ciągu dwóch lat wybuduje 75 stacji i wtedy będzie świadczyć usługi na zasadach komercyjnych. Za pięć lat zamierza zacząć na siebie zarabiać. Nie tylko Greenway myśli o robieniu pieniędzy na ładowaniu aut. Fiński Fortum chce się specjalizować w usługach związanych z obsługą klienta, a Polenergia i kilka innych firm rozważają oferowanie klientom garażowych stacji do ładowania aut nocą.