Były prezes PKO BP zakotwiczył w Prokomie

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2010-04-20 00:00

Przydadzą się umiejętności nabyte na emigracji. Do nadzoru nad giełdowymi spółkami.

Rafał Juszczak został wiceprezesem w grupie Ryszarda Krauzego

Przydadzą się umiejętności nabyte na emigracji. Do nadzoru nad giełdowymi spółkami.

Po dwóch latach spędzonych na Ukrainie Rafał Juszczak wrócił do kraju. Tak jak decyzja o wyjeździe na Wschód była dość niespodziewana, tak i wybór obecnego miejsca pracy może zaskakiwać. Rafał Juszczak na Ukrainę ruszył tuż po tym, jak zakończył kadencję prezesa w PKO BP. Zbierał wówczas na ogół pochlebne opinie i wydawało się, że nie będzie miał problemów ze znalezieniem posady w branży. Tymczasem przyjął ofertę od Rinata Achmetowa, ukraińskiego miliardera , który zaproponował mu fotel prezesa w First International Ukrainian Bank (FIUB). Podobno dał mu bardzo dobrą pensję, nie tylko w porównaniu ze skromnymi zarobkami w PKO BP, ale też w porównaniu z uposażeniem w największych krajowych bankach. W zamian miał wprowadzić FUIB do pierwszej dziesiątki ukraińskiej branży.

Nie udało się, bo przyszedł kryzys, który kilka banków niemal wywrócił. Zamiast rozwijać FIUB, Rafał Juszczak musiał go restrukturyzować. Z powodzeniem. FUIB jako pierwszy ukraiński bank zakończył restrukturyzację zagranicznego zadłużenia (500 mln USD). Na początku tego roku zamknął proces restrukturyzacji wewnętrznej.

Prządki w Prokomie

Teraz umiejętności nabyte na Ukrainie przydadzą się w Polsce. Rafał Juszczak od kilku dni jest wiceprezesem Prokom Investments. Odpowiada za relacje z międzynarodowymi i krajowymi instytucjami finansowymi, fuzje i przejęcia oraz za nadzór nad spółkami giełdowymi grupy: Polnordem, Petrolinvestem i Biotonem. To ostatnie zadanie będzie wymagało dużo pracy.

— Restrukturyzacja spółek wydaje się największym wyzwaniem — mówi Rafał Juszczak.

W przypadku Petrolinvestu oraz Biotonu oprócz umiejętności z zakresu restrukturyzacji przyda się też znajomość wschodnich rynków. Pierwsza spółka ma do załatwienia sprawy w Kazachstanie. Druga nadal ma problem z ukraińskim Indarem, zakładem produkującym insulinę, w którym Bioton ma część udziałów i nie może reszty odkupić od państwa.

Poza branżą

Decyzja Rafała Juszczaka o przejściu do Prokom Investments branża bankowa komentuje z powściągliwością.

— Sądziłem, że wróci do bankowości. Ofert pojawia się sporo. Tak jak uważam, że wyjazd na Ukrainę nie był dobrym pomysłem, bo stracił kontakt z branżą w Polsce, tak wyjście poza sektor też nie jest w moim przekonaniu dobrą decyzją — ocenia były współpracownik Rafała Juszczaka.

Andrzej Powierża, analityk DM Banku Handlowego, mówi, że jako bankowiec były prezes PKO BP zaprezentował się z dobrej strony, choć trudno o pełną ocenę.

— Za krótko kierował bankiem. Na pewno rozruszał PKO BP. Myślę, że był pierwszym tak dynamicznym prezesem. Wcześniej zmiany, choć nie na tak dużą skalę, wprowadził wiele lat temu Sławomir Lachowski. Trudno ocenić jego prezesurę, gdyż jego działania zostały przerwane, zatem nie wiemy, jak radziłby sobie w kolejnej odsłonie kryzysu — mówi Andrzej Powierża.

Wbrew krążącym po rynku informacjom, Rafał Juszczak, który miał czteroletni kontrakt z FIUB, nie został zwolniony przez Renata Achmetowa. Odszedł z banku na własną prośbę w połowie kadencji, po zakończeniu restrukturyzacji.

Rafał Juszczak zaczynał pracę w warszawskim oddziale Societe Generale w 1996 r., skąd przeszedł do Citi Handlowego. W 2005 r. trafił do PKO BP, gdzie był szefem pionu korporacji, potem wiceprezesem, a w końcu prezesem banku. W 2008 r. podpisał czteroletni kontrakt z FIUB. Uprawia kung-fu. W 1991 r. w mistrzostwach świata zajął piąte miejsce w swojej kategorii.