Były szef FAP odpiera zarzuty prokuratury

Anna Bytniewska
opublikowano: 2003-01-06 00:00

Prokuratura zarzuca Mirosławowi C., byłemu prezesowi Farm Agro Planty i jej współwłaścicielowi, działanie na szkodę spółki. Oskarżony odpiera zarzuty i nadal nie rezygnuje z walki o jej uratowanie. I chyba ma na to szansę.

Mirosław C., były prezes Farm Agro Planty (FAP) z Bielska Podlaskiego oraz jej współwłaściciel, po kilku miesiącach śledztwa został oskarżony przez prokuraturę w Białymstoku. Zarzuca mu ona działanie na szkodę własnej spółki i oszustwo, sięgające ponad 7,5 mln zł.

— Aktem oskarżenia, który skierowaliśmy do sądu, objęto też czternaście innych osób, w tym członków zarządu spółki — mówi Jerzy Duniec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

Mirosław C. został zatrzymany pod koniec kwietnia ubiegłego roku przez Urząd Ochrony Państwa. Na podstawie materiałów UOP wszczęto postępowanie prokuratorskie, które dotyczy gruntów kupionych przez Mirosława C. Przedsiębiorcę oskarża się, że kupione od osób fizycznych i Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa grunty sprzedał nawet ze stukrotnym zyskiem własnej spółce. Ponadto miał wyłudzić poświadczenie nieprawdy od notariusza, kredyt z Banku Wschodniego oraz premię uznaniową wysokości 2,2 mln zł, która — według prokuratury — mu się nie należała.

Były szef FAP czuje się pokrzywdzony tymi zarzutami.

— Uważam je za całkowicie bezpodstawne. Wartość gruntów, o których mówi się w akcie oskarżenia, została zawyżona. Przyjęto bowiem, że wartość 1 ha równa jest czynszowi, jaki FAP otrzymuje od firmy Lafarge za dzierżawę gruntów. Postaram się tego dowieść przez sądem — zapowiada Mirosław C.

Współwłaściciel FAP zapewnia jednocześnie, że pieniądze, które otrzymał za sprzedaż gruntów, zostały przeznaczone na podwyższenie kapitału FAP, a działki posłużą do rozbudowy parku technologicznego Planta II.

Mirosław C. zaprzecza także oskarżeniom dotyczącym wyłudzenia poświadczenia nieprawdy od notariusza i kredytu bankowego.

— To nigdy nie było moim zamiarem. FAP ma swoich prawników, którzy przygotowują i sprawdzają każdą transakcję. Natomiast decyzja o przyznaniu nam kredytu wysokości 2 mln zł została podjęta przecież przez Bank Wschodni, a uzyskane środki przeznaczono na podwyższenie kapitału FAP. Bank jest zabezpieczony zastawem na akcjach FAP — podkreśla Mirosław C.

Odmówił on jednak ujawnienia, o jaki pakiet akcji spółki chodzi. Obecnie ważą się losy ewentualnego przewłaszczenia akcji na rzecz banku.

Farm Agro próbuje mimo wszystko wyjść na prostą. Zdaniem Mirosława C., spółka straciła płynność finansową m.in. w wyniku pogorszenia się sytuacji na rynku nawozowym. FAP była jednym z największych ich importerów ze Wschodu. Kondycję firmy nadwerężyły też koszty nieudanego uczestnictwa spółki w procesie prywatyzacji ZA Kędzierzyn, ZCh Police, który MSP bez powodzenia prowadziło w 2001 r. Farm Agro próbuje porozumieć się z wierzycielami w sprawie uregulowania swoich zobowiązań. Mirosław C. nie chciał ujawnić ich wartości. Wiadomo jedynie, że wierzycielami FAP są m.in. cztery banki. Zdaniem byłego szefa, spółka ma dużą szansę uzyskania płynności finansowej jeszcze w tym roku. Pomóc w tym ma koncentracja na świadczeniu usług transportowych i logistyce, a w mniejszym stopniu na handlu. FAP dysponuje taborem kolejowym oraz dwoma terminalami przeładunkowymi, przez które do Polski trafiają już m.in. duże ilości cementu.

— Nasz portfel zamówień na 2003 r. sięga już 0,5 mln zł. Chcemy także przyciągnąć inwestorów, oferując im tereny należące do naszej spółki. Trwają prace nad projektem parku technologicznego Planta II, który zamierzamy utworzyć. Częściowo on już funkcjonuje dzięki współpracy z Lafarge, który uruchomił w Plancie drugi zakład przerobu kruszyw — mówi Mirosław C.

Park technologiczny ma zajmować docelowo obszar 30 ha. Zdaniem byłego szefa FAP, usytuowaniem inwestycji na jego terenie zainteresowani są inwestorzy włoscy, hiszpańscy, niemieccy, a także krajowi.

— Chcą oni wykorzystać fakt, że wschodnia granica Polski niebawem stanie się granicą UE. FAP ma natomiast bardzo dogodne położenie, aby stać się jednym z centrów współpracy biznesowej firm ze Wschodem — mówi Mirosław C.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface