Były zarząd KGHM nie dostał absolutorium

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2016-06-28 12:09

Akcjonariusze miedziowego koncernu, w którym pakiet kontrolny ma Skarb Państwa, nie udzielili absolutorium byłemu zarządowi. Nie wiadomo, dlaczego.

Absolutorium nie otrzymał żaden z członków poprzedniego zarządu, czyli – w kolejności głosowania - Marcin Chmielewski, Jacek Kardela, Wojciech Kędzia, Mirosław Laskowski, Jarosław Romanowski, Herbert Wirth.

Herbert Wirth, były prezes KGHM, nie otrzymał absolutorium od WZA

Przed głosowaniami nad absolutorium negatywną rekomendację rady nadzorczej w tej sprawie przedstawił Dominik Hunek, przewodniczący rady. O uzasadnienia takiej rekomendacji poprosił go prawnik reprezentujący pięciu były członków zarządu

- Rekomendacja miała charakter tajny. Wolno mi powiedzieć, że rada nadzorcza od objęcia funkcji prowadziła intensywne prace dotyczące oceny funkcjonowania spółki. Te prace stały się podstawą dyskusji, która leżała u podstaw późniejszej decyzji dotyczącej absolutorium. Wzięliśmy też pod uwagę te zapisy KSH, które mówią o zbiorowej odpowiedzialności członków zarządu za prowadzenie spraw spółki – odpowiadał Dominik Hunek.

Prawnik byłego zarządu zabrał jeszcze głos.

- Chciałbym zwrócić uwagę, że wniosek rady nie został poparty uzasadnieniem, więc byli członkowie zarządu nie mieli możliwości odnieść się do ewentualnych zarzutów. Wniosek jest gołosłowny i w takiej sytuacji absolutorium powinno być udzielone – wskazywał…

Skarb Państwa kontroluje 31,79 proc. głosów na walnym zgromadzeniu KGHM i rozdaje karty.

Co o absolutorium mówi Konrad Konarski, partner w kancelarii Baker&McKenzie?

- Uznaje się, że udzielenie absolutorium członkowi władz spółki oznacza, że spółka zwalnia tę osobę z ewentualnej odpowiedzialności za szkody wyrządzone tej spółce. Nie jest to jednak absolutne zwolnienie z odpowiedzialności. Po pierwsze - istnieje zawsze możliwość uchylenia tej uchwały, a po drugie – do sądu zawsze może pójść akcjonariusz - podkreśla Konrad Konarski.

Menedżer, który nie uzyskał absolutorium, może iść do sądu z powództwem o naruszenie dóbr osobistych i domagać się odszkodowania.

- Nieudzielenie absolutorium może mieć bowiem realny wpływ na wizerunek danego menedżera i jego przyszłą karierę. Były w Polsce przypadki takich spraw, ale raczej w mniejszych spółkach - twierdzi prawnik.