Były zmiany - czas zarabiać

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2006-02-21 00:00

Przez 10 lat Novita zainwestowała ponad 100 mln zł. Teraz przyszedł czas żniw. Rosną zyski i wartość akcji.

Zgodnie z naszymi zapowiedziami Novita, zielonogórski producent włóknin technicznych wykorzystywanych m.in. w przemyśle budowlanym, meblowym czy samochodowym, opublikowała wczoraj prognozy finansowe na 2006 r. Zakładają one wzrost sprzedaży o 7 proc. — do 81,7 mln zł, i zwielokrotnienie zysku netto do 4,6 mln zł. W 2005 r. grupa zarobiła około 400 tys. zł.

— Poprawa wyników to efekt zakończenia restrukturyzacji firmy — mówi Marek Górny, prezes Novity.

Czysta specjalizacja

W ciągu 10 lat firma zainwestowała ponad 100 mln zł. Teraz ponad 90 proc. przychodów pochodzi z nowych maszyn. W ostatnim okresie Novita całkowicie zrezygnowała z produkcji wykładzin dywanowych, skupiając się na dających lepszą rentowność włókninach technicznych. Za 8 mln zł kupiła nową linię do produkcji włóknin o szerokości 6 metrów, jednocześnie zwolniła jedną trzecią pracowników.

— W ten sposób zostaliśmy producentem o wykrystalizowanej specjalizacji, a wolne przestrzenie, jakie wygospodarowaliśmy, zostaną wydzierżawione — dodaje prezes.

Coś dla akcjonariuszy

Poprawę wyników Novity na własnej kieszeni odczują też niebawem jej akcjonariusze.

— Okres inwestycji modernizacyjnych koniecznych dla zapewnienia fundamentalnej stabilności spółki został zakończony. Działania zarządu będą teraz mogły w większym stopniu uwzględniać interesy naszych udziałowców krótkookresowych — zapowiada Marek Górny.

Na ten i przyszły rok Novita planuje tylko drobne wydatki inwestycyjne — po blisko 4 mln zł rocznie. To znacznie mniej niż 16 mln zł zakładanego na ten okres zysku operacyjnego.

— To otwiera drogę do przyjęcia zasady corocznej wypłaty dywidendy — obiecuje prezes.

Inwestorzy pozytywnie przyjęli zapowiedzi Novity. Jej kurs rósł momentami prawie o 32 proc., ocierając się o poziom 12,9 zł.

— To zupełnie zrozumiałe. Za tym wzrostem stoi prawdziwa wartość fundamentalna — ocenia Remigiusz Sopel, analityk Internetowego Domu Maklerskiego.

Czy możliwe są dalsze zwyżki? Marek Górny uważa, że efekty restrukturyzacji powinny wpłynąć na znaczną poprawę wyceny spółki na warszawskiej giełdzie. Podobnego zdania jest analityk.

— Modernizacja służy Novicie. Spółka obiecuje rekordowe zyski przynajmniej od 1997 r. Realne jest również przebicie historycznego rekordu notowań — twierdzi Remigiusz Sopel.

Najwięcej za akcje Novity płacono 11 marca 1997 r. — 21,80 zł.