Bytom może wyjść na plus

Artur Sulejewski
opublikowano: 16-12-1999, 00:00

Bytom może wyjść na plus

POMOCNA DŁOŃ: Bytom zarządzany przez Cezarego Przybysławskiego może polegać na swoich akcjonariuszach. Bank Handlowy nie opuszcza spółki w trudnych dla niej chwilach. fot. Borys Skrzyński

Po 9 miesiącach 1999 roku na 17 spółek reprezentujących na warszawskiej giełdzie branżę lekką 10 firm wykazało ujemny wynik finansowy. W grupie tej są Zakłady Odzieżowe Bytom. W przeciwieństwie do innych emitentów z branży, generujących coraz większe straty, Bytom swoje ogranicza.

Po 9 miesiącach Bytom wykazuje ujemny wynik operacyjny, który wynosi 0,89 mln zł. Na poziomie zysku po opodatkowaniu wzrasta on prawie do kwoty 6 mln zł. Na koniec września ubiegłego roku straty wykazane przez firmę były wyraźnie większe i wynosiły odpowiednio 2,5 oraz 10,54 mln zł. Mimo poprawy, Bytom nie realizuje głównego tegorocznego celu, jakim jest osiąganie comiesięcznego zysku operacyjnego.

— Chcemy, aby na koniec 1999 r. wynik operacyjny oscylował wokół zera. Ostatni kwartał roku kalendarzowego jest podobny do pierwszego. To miesiące najlepsze dla spółki. Są więc szanse, że 1999 rok zamknięty zostanie małym zyskiem operacyjnym — uważa Dorota Wiler, członek zarządu Bytomia.

Jej zdaniem, najbardziej spółkę obciąża obsługa starych zobowiązań.

Po zawarciu układu z ZUS-em (w sprawie spłaty zaległych składek) dziś Bytom regularnie obsługuje swoje zobowiązania. Początkowe zadłużenie odzieżowej firmy wynosiło prawie 6,5 mln zł. Według stanu na koniec listopada, do całkowitego uregulowania pozostało niewiele ponad 3,3 mln zł.

Problem stanowią też obligacje zamienne. W grudniu 1998 roku część tych papierów spółka wykupiła za środki pochodzące z emisji III serii obligacji imiennych, które zdecydował się objąć Handlowy Inwestycje (podmiot zależny od BH). Obecnie pozostało jeszcze 9 mln obligacji zamiennych. Dziś wyemitowana zostanie IV seria obligacji imiennych w kwocie 3,5 mln zł. Uzyskane środki mają zostać przeznaczone na wykup pozostałych obligacji zamiennych.

— Gdyby za 3,5 mln zł udało się wykupić wszystkie obligacje zamienne, spółka osiągnęłaby 5,5 mln zł zysku. Umorzenie obligacji zamiennych umożliwiłoby rozwiązanie stworzonych na ten cel rezerw. Wówczas firma zamknie 1999 rok zyskiem netto — twierdzi Dorota Wiler.

Program naprawczy realizowany w Bytomiu nie miałby szans, gdyby nie postawa Handlowego. We wrześniu 1998 roku akcjonariusze Bytomia zadecydowali, że dalsze istnienie spółki ma sens. W grudniu 1998 roku BH umożliwił spółce wykup obligacji zamiennych o wartości 21 mln zł za kwotę 8 mln zł.

Bank wziął też na siebie ciężar bieżącego finansowania działalności Bytomia. Przy spłatach przez Bytom zaciąganych kredytów wiele razy jeszcze tego samego dnia bank udostępniał nową pożyczkę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Sulejewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bytom może wyjść na plus