BZE chce korekty taryfy za energię
Będziński Zakład Elektroenergetyczny złożył wniosek do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki o korektę taryfy za energię elektryczną. BZE nie ma innego wyjścia, bo od 1 czerwca PSE podwyższyło o blisko 80 proc. opłaty za przesył energii.
Będziński Zakład Elektroenergetyczny, zaopatrujący m.in. Hutę Katowice oraz kopalnie, musi podnieść taryfy. Tymczasem aktualne stawki obowiązują zaledwie od trzech miesięcy. Na początku maja BZE wprowadził nową taryfę opłat, zatwierdzoną przez prezesa URE.
— Nasz zakład jest zobowiązany kupować około 70 proc. energii w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych. Tymczasem dopiero 1 czerwca weszła w życie taryfa opłat PSE, podczas gdy nasze stawki zatwierdzono miesiąc wcześniej. Wobec tego w naszych kalkulacjach nie uwzględniliśmy podwyżek ustalonych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne, wynikających z nowych zasad rozliczeń za przesył energii. Według tej taryfy, za usługi przesyłowe będziemy musieli zapłacić PSE o około 80 proc więcej niż do tej pory — wyjaśnia Ireneusz Perkowski, dyrektor Zakładu Obrotu Energią Elektryczną w Będzińskim Zakładzie Elektroenergetycznym.
W połowie czerwca BZE wystąpił do prezesa URE o korektę zatwierdzonej wcześniej taryfy opłat. Wzrost kosztów, ponoszonych przez będziński zakład, może spowodować konieczność podwyżki opłat za usługi przesyłowe, zarówno dla przedsiębiorstw, jak i klientów indywidualnych.
— W korekcie proponujemy obniżkę opłat za energię o mniej więcej 2 proc. (głównie dla takich naszych klientów jak kopalnie) i podwyżkę o około 45 proc. za usługi przesyłowe — wyjaśnia Ireneusz Perkowski.
Energetycy dodają, że cena energii jest pochodną kosztów zakupu węgla energetycznego, a ten zdrożał już w styczniu tego roku.
— W związku z tym PSE podniosło w kwietniu ceny energii o 9 proc. a w czerwcu jeszcze o kolejne 2 proc. — twierdzi Ireneusz Perkowski
— BZE sprzedaje jedną z najtańszych energii w kraju. Podwyżki PSE spowodowały, że jesteśmy zmuszeni podnieść nasze stawki. Poza tym doszło do tego, że przychody ze sprzedaży energii dla odbiorców taryfowych nie pokrywają kosztów zakupu. Nie możemy sprzedawać ze stratą. Czekamy na decyzję prezesa URE, która ma zapaść dopiero w tym kwartale — dodaje dyrektor Perkowski.
Podwyżka PSE dotyczy prawie wszystkich zakładów energetycznych.
— GZE podnosi ceny, ponieważ wzrosły koszty przesyłu i sprzedawanej energii przez PSE — twierdzi Łukasz Zimnoch, rzecznik Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego.