Wskaźnik cena/zysk S&P500 wynosi 14,1 po tym, jak indeks zyskał 102 proc. od marca 2009 r i w ubiegłym tygodniu osiągnął największą wartość od czterech lat. Część traderów spodziewa się korekty. Cena kontraktów zabezpieczających przed spadkiem S&P500 o 20 proc. wzrosła do najwyższej wartości od 2007 roku w relacji do tych, przewidujących wzrost indeksu tej samej wielkości.

- Akcje są zbyt tanie – uważa Paul Zemsky, kierujący alokacją aktywów w nowojorskim ING Investment Management. – Martwimy się twardym lądowaniem Chin, którego nie będzie. Martwimy się o drugie dno recesji w USA, którego nie będzie. Martwimy się rozpadem Europy, którego nie będzie. Największe zagrożenia minęły – dodał.
Wskaźnik cena zysk S&P500 jest o 14 proc. poniżej średniej z pięciu dekad, wynoszącej 16,4. Nie był tak niski w momencie osiągnięcia 52-tygodniowego szczytu od 23 lat.