W 2010 r. spółka, zajmująca się serwisem urządzeń grzewczych, zarobiła na czysto 186 tys. zł. Tymczasem prognoza, zawarta w dokumencie informacyjnym, sporządzonym na potrzeby ubiegłorocznej emisji akcji, zakładała zysk netto równy 424 tys. zł.
"Bezpośrednią przyczyną wykonania planowanego zysku tylko w 44 proc. były dodatkowe koszty związane z rozszerzeniem działalności na cały kraj. Przy ustalaniu prognoz na początku roku 2010 planowano zasięg o połowę mniejszy. Zdecydowane przyśpieszenie działań związanych z ekspansją na całą Polskę, wynikające z zawartego w listopadzie 2010 r. kontraktu z firmą Tesco, stało się źródłem pewnych trudnych do przewidzenia kosztów, ale i szansą na bardziej dynamiczny rozwój zgodny z przyjętą strategią" - napisano w raporcie.
W IV kw. firma zatrudniła m.in. trzech nowych serwisantów, zakupiła sprzęt i trzy samochody.
Calesco udało się zrealizować plan przychodów na 2010 r. Sięgnęły one 3,9 mln zł.