GNiG, państwowy sprzedawca gazu, rozpędza się na rynku LNGP (skroplonego gazu ziemnego). Dotychczas miał zarezerwowane 65 proc. mocy terminala LNG w Świnoujściu, ale właśnie dołożył 35 proc. Od początku 2018 r. będzie już więc wykorzystywać cały terminal i sprowadzać drogą morską taki wolumen LNG, który po regazyfikacji będzie odpowiadał około 5 mld m sześc. gazu ziemnego.

— Mamy za sobą ponad rok intensywnej eksploatacji terminalu. Podpisaliśmy w tym czasie drugi długoterminowy kontrakt na LNG z Qatargas, zrealizowaliśmy trzy dostawy na zasadach spot. Wzrasta zapotrzebowanie na gaz w Polsce. Zwiększamy też eksport surowca na Ukrainę — wymienia Piotr Woźniak, prezes PGNiG. Obecna roczna przepustowość terminalu LNG w Świnoujściu wynosi 5 mld m sześc., ale Gaz-System, jego operator podjął niedawno decyzję o rozbudowie i zwiększeniu mocy regazyfikacyjnych do 7,5 mld m sześc.