Spółka nie martwi się recesją w outdoorze
Uciekamy do
przodu — mówią szefowie
reklamowej grupy. Dlatego odkładają wynikowe
żniwa na później.
Szefowie warszawskiej grupy reklamowej postanowili, że nie będą narzekać na kryzys. Zaczynają eksplorować nowy obszar rynku. Stając do walki o obsługę 1,6 tysiąca wiat przystankowych wraz z przestrzenią reklamową w Warszawie, jednocześnie szukają szansy w tym segmencie w innych miastach.
— Nawet jeśli nie wygramy Warszawy, to i tak wchodzimy w wiaty, mamy własny projekt, rozwiązania techniczne, analizy efektywnościowe — mówi Paweł Orłowski, wiceprezes Cam Media.
Prestiżowe ryzyko
Cam Media jest bliski realizacji kontraktów w 17 miastach, gdzie ma ambicje do końca roku zakontraktować obsługę 500 wiat na średnio 10 lat. Nie wszystkie będzie wymieniać, część remontować lub po prostu obsługiwać. Nowa wiata to koszt nawet 10 tys. zł.
— Kontrakt w stolicy jest bardzo prestiżowy, ale niesie za sobą ryzyko, bo duża część wydzierżawianych lokalizacji znajduje się w mało atrakcyjnych miejscach — przekonuje Paweł Orłowski.
W tej chwili duże przychody giełdowa spółka czerpie z realizacji umowy obsługi polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Część, która przypadła grupie reklamowej w udziale, warta jest 12 mln zł i oznacza organizację 60 eventów w całej Polsce.
— Realizacją tej umowy zdobywamy referencje potrzebne do organizacji innych przedsięwzięć o takiej skali — przekonuje Adam Michalewicz, drugi z wiceprezesów spółki.
Debiut Adumy
W tym roku przychody spółki mają wzrosnąć o 60 procent, do niemal 80 mln zł. Przy czym fajerwerków na poziomie zysków netto nie będzie. Plan jest jasny — zagarniać rynek, czas na żniwa dopiero nadejdzie.
— Oczywiście w obliczu zawirowań moglibyśmy ograniczyć działalność, zredukować zatrudnienie i przy znacznie mniejszych przychodach mieć dużo większy zysk. Jednak zdecydowaliśmy, że uciekamy do przodu, poszerzając portfolio, rozwijając nowe projekty —przekonuje Krzysztof Przybyłowski, prezes Cam Media.
Rynek reklamy out of home, jednego z najważniejszych segmentów działalności grupy reklamowej, kurczy się w 5-procentowym tempie. Spółka zaczęła więc przesuwać środek ciężkości w stronę internetu i nowych technologii. W tym roku na ścieżkę rentowności wróci sieć reklamowa Advice. Duże inwestycje czekają Brand24, start-up monitorujący opinie konsumentów w internecie. Tu Cam Media ma 30-proc. pakiet. Do debiutu na NewConnect szykuje się wrocławska Aduma, zajmująca się tworzeniem i realizacją kampanii na własnych nośnikach interaktywnych. Z emisji prywatnej Aduma pozyskała 2,4 mln zł, przy wycenie 15 mln zł. Udziały Cam Media w tej spółce to niemal 10 proc.
— Liczymy, że unikalne rozwiązania Adumy dotyczące sterowania ruchem zainteresują np. producentów gier wideo — mówi Paweł Orłowski.