Firma z branży reklamowej nadal rozmawia o przejęciach. Nawet jeśli się opóźnią, prognozom to na pewno nie zaszkodzi.
CAM Media dysponują sporą gotówką z tegorocznej oferty publicznej. Spółka, która specjalizuje się w nietypowych formach reklamy, zamierza wydać na zakupy około 15 mln zł. Według wcześniejszych zapowiedzi, zakończenie pierwszych rozmów o przejęciach miało nastąpić pod koniec sierpnia.
— Rozmowy nieco się przeciągają, co w przypadku akwizycji często się zdarza — mówi Paweł Orłowski, wiceprezes CAM Media.
Dodaje, że spółka negocjuje z dwoma podmiotami. Ma „na oku” także trzecią spółkę.
— Wciąż zamierzamy jeszcze w tym roku zakończyć rozmowy przynajmniej z jedną z nich — wyjaśnia Paweł Orłowski.
Jeżeli zrealizuje się najgorszy scenariusz i do przejęć w tym roku nie dojdzie, wynikom finansowym CAM Media nic nie grozi.
— Zakładaliśmy, że umowy z przejmowanymi firmami podpiszemy dopiero w styczniu 2009 r. i wtedy zaczniemy je konsolidować. Opracowując tegoroczne prognozy, nie zakładaliśmy żadnego wpływu oferty na wyniki (poza wpływami z emisji w bilansie) — mówi wiceprezes CAM Media.
Firma w tym roku ma mieć 51 mln zł przychodów i 6,45 mln zł zysku brutto. W przyszłym roku przejęcia mogą poprawić wyniki o 40 proc. Po pierwszym półroczu 2008 CAM Media miały 15,58 mln zł przychodów (8,34 mln zł przed rokiem) oraz 303 tys. zysku netto (rok wcześniej miały stratę w wysokości 171 tys. zł).