Alpinus, producent odzieży sportowej, rozpoczął postępowanie układowe. Zarząd szuka środków na restrukturyzację. Rozważa też połączenie z innym partnerem, którym może okazać się Campus.
Alpinus, producent znanej marki sprzętu i odzieży sportowej ze Świętochłowic, chce się porozumieć z wierzycielami w sprawie restrukturyzacji finansowej. Katowicki sąd już otworzył postępowanie układowe. Janusz Majer, wiceprezes i współwłaściciel Alpinusa, zapowiada, że na przełomie kwietnia i maja zarząd przedstawi wierzycielom propozycję spłaty długów i naprawy firmy.
Spółkę chce przejąć kilka firm z branży, wśród nich Campus, największy konkurent Alpinusa na krajowym rynku. Zarząd Alpinusa rozważa taką możliwość wyjścia z długów.
— Złożyliśmy ofertę ścisłej współpracy — mówi Mark Forkun, doradca zarządu spółki Euromark Polska, producenta marki Campus.
— Przygotowujemy program restrukturyzacji finansowej i bierzemy pod uwagę różne propozycje. Rozważamy fuzję z inną spółką z branży — odpowiada Janusz Majer.
Na odbudowaniu pozycji Alpinusa zależy też funduszowi inwestycyjnemu Renaissance Partners (RP), który od 1997 r. jest właścicielem 24 proc. jego akcji, na które wyłożył 1,5 mln USD. Prawdopodobnie fundusz nie wesprze już producenta odzieży.
— Rozważamy, czy dokapitalizowanie będzie dla nas opłacalne i czy znajdziemy na to pieniądze. Pula, z której finansowaliśmy wejście do Alpinusa, już się bowiem wyczerpała — mówi Piotr Bardadin, partner funduszu RP.
Nie ukrywa, że czasem funduszowi bardziej opłaca się stracić pieniądze niż ryzykować dalsze dokapitalizowanie bez gwarancji powodzenia. Sama spółka też bardziej liczy na banki.
— Banki mogą zainwestować, ale raczej pod warunkiem, że Alpinus zdecyduje się na połączenie z inną, silną firmą. Większe zakupy u dostawców pozwoliłyby znacznie obniżyć koszty, a po wejściu Polski do UE połączona firma byłaby bardziej konkurencyjna wobec zagranicznych marek — mówi anonimowo przedstawiciel banku.
Janusz Majer tłumaczy, że na kłopoty spółki wpłynęło kilka czynników, najbardziej zmniejszenie popytu. Konkurenci mają na ten temat nieco inne zdanie.
— Nasza polityka różni się od strategii Alpinusa. Obniżyliśmy ceny, a ofertę kierujemy nie tylko do profesjonalistów, ale też turystów — mówi Mark Forkun.