Carl Icahn oświadczył, że nie chce ponosić odpowiedzialności za "następny możliwy kryzys finansowy". Martwią go perspektywy gospodarcze oraz polityczne zawirowania na Bliskim Wschodzie.
Nie wszyscy wierzą w czystość jego intencji. Dzieje się tak z powodu "niedźwiedziego" nastawienia Icahna do rynku. Ale nie tylko. Propozycja Icahna może być sposobem ucieczki inwestora przed badaniem przez regulatora rynku.
Carl Icahn chce zwrócić pieniądze
Znany miliarder wysłał list do inwestorów, którzy ulokowali pieniądze w jego funduszu hedgingowym, informując ich, że jest skłonny zwrócić ulokowane w nim pieniądze. Mowa o 1,76 mld USD.