Carlsberg rośnie, gdy cały rynek stoi

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 12-10-2011, 00:00

Sprzedaż właściciela Okocimia wzrosła w dwucyfrowym tempie. Goni wielką dwójkę

Zanosi się na kolejny słaby rok dla branży piwowarskiej. Według prognoz ekspertów, sprzedaż piwa w Polsce wzrośnie w tym roku zaledwie o 1-2 proc. w stosunku do 2010 r. Choć branża prezentuje się szaro, to są w niej zielone wyspy. Zarząd Carlsberg Polska, która jest numerem trzy na naszym rynku, chwali się, że jego sprzedaż w 2011 r. rośnie w tempie dwucyfrowym, zarówno pod względem ilościowym jak i wartościowym. Dzięki temu szybko zwiększa udział w rynku.

— W okresie 12 miesięcy — zakończonych w sierpniu 2011 r. — ilościowe udziały rynkowe Carlsberg Polska wzrosły o 2,3 pkt. proc., do 17,6 proc. Wśród dziesięciu największych marek piwnych w Polsce w ciągu ostatnich 12 miesięcy rosły tylko cztery, w tym trzy nasze: Harnaś, Okocim i Kasztelan — chwali się Jacek Pastuszka, prezes Carlsberg Polska.

Będą inwestycje

Podkreśla, że sukcesy firmy są efektem skutecznych działań marketingowych, a także rozwoju dystrybucji w miejscach, gdzie dotąd była słabo reprezentowana.

— Z optymizmem patrzymy na 2012 r. Wejdziemy weń rozpędzeni i jako oficjalnysponsor turnieju EURO 2012 będziemy mieli szanse dodatkowo wzmocnić pozycję rynkową oraz wizerunek. W ramach przygotowań do kolejnego sezonu będziemy musieli wkrótce zwiększyć moce produkcyjne w naszych zakładach, które obecnie pracują już niemal na 100 proc. — zapowiada Jacek Pastuszka.

Według niego, udziały w rynku zwiększają też w tym roku piwa pod markami sieci handlowych (tzw. private labels). Ponadto wzrostami sprzedaży chwali się też wiele małych, niszowych browarów, choć ich udział w rynku wciąż pozostaje niewielki.

Na wstecznym

Wiele wskazuje na to, że ofensywa Carlsberga oraz marek sieci handlowych osłabiła pozycję dwóch największych firm na rynku: Kompanii Piwowarskiej oraz Grupy Żywiec.

— Moim zdaniem, dwóch czołowych graczy z branży piwowarskiej zanotuje w tym roku wolumenowe spadki sprzedaży. Wzrosty zanotują natomiast Carlsberg i małe browary. Cały rynek piwa w tym roku zanotuje jedynie bardzo niewielki wzrost, który będzie zbliżony do zera — ocenia Adam Brodowski, prezes i akcjonariusz giełdowej spółki Advadis, zajmującej się dystrybucją piwa i napojów.

Niestety, Kompania Piwowarska, właściciel takich marek jak Tyskie, Lech czy Żubr, uchyla się na razie od odpowiedzi na pytania o wyniki sprzedaży i aktualne udziały rynkowe, tłumacząc to faktem, że 20 października jej właściciel, koncern SABMiller, opublikuje raport o działalności handlowej (trading update). Do tego czasu spółka nie może wypowiadać się o wynikach. Tymczasem na rynku nieoficjalnie mówi się, że udziały Kompanii Piwowarskiej spadły poniżej 40 proc.

Z kolei Grupa Żywiec, producent takich piw jak Żywiec, Warka czy Tatra, przekonuje, że jej pozycja rynkowa się w ostatnim czasie nie pogorszyła.

— Nasze udziały rynkowe w okresie od stycznia do sierpnia wynoszą prawie 31 proc. W sierpniu zbliżyły się nawet do 32 proc. Nie mamy jeszcze danych za wrzesień, ale nasze wyniki sprzedaży napawają uzasadnionym optymizmem — mówi Sebastian Tołwiński, rzecznik Grupy Żywiec.

Według niego, udziały rynkowe Grupy Żywiec w 2010 r. „zasadniczo nie odbiegały od tegorocznych”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu