CBA przeszukało mieszkanie Piskorskiego

PAP
opublikowano: 14-01-2010, 07:53

Centralne Biuro Antykorupcyjne przeszukało w środę mieszkanie szefa Stronnictwa Demokratycznego Pawła Piskorskiego - poinformował PAP rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. Jak poinformował Piskorski w  TVN24, sprawa dotyczy zakupu przez niego dzieł sztuki. Piskorski zapowiedział, że zaskarży decyzję o przeszukaniu.

Rzecznik CBA poinformował PAP, że funkcjonariusze Biura przeszukali mieszkanie Piskorskiego po godzinie 14 na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. "Czynności procesowe odbywały się przy udziale i nadzorze prokuratora. Wszystko odbyło się spokojnie" - powiedział Dobrzyński.

Nie ujawni jednak, dlaczego funkcjonariusze CBA przeszukali mieszkanie. Po szczegółowe informacje odesłał do prokuratury. Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się uzyskać komentarza prokuratury w tej sprawie.

Szef SD poinformował, że sprawa dotyczy umowy z antykwariuszem o sprzedaży przedmiotów zabytkowych. "Umowa wielokrotnie była już rozstrzygana i ja mam prawomocne rozstrzygnięcie sądu" - zaznaczył.

Piskorski pytany w TVN24, czy CBA działało na polityczne zamówienie, odparł: "jestem absolutnie przekonany, nie ma żadnego powodu, żeby to działo się w tym momencie". "Uważam, że w PO (...) są ludzie bezwzględnie realizujący władzę, chcący podkopać w tej chwili potencjalnych rywali w postaci na przykład Andrzeja Olechowskiego" - ocenił.

Odnosząc się do tego, rzecznik klubu PO Andrzej Halicki powiedział w środę wieczorem PAP, że łączenie przez Piskorskiego sprawy przeszukania jego mieszkania z kandydowaniem Olechowskiego w wyborach prezydenckich jest "kuriozalne".

Podkreślił, że nie rozumie tezy Piskorskiego o politycznym zamówieniu akcji CBA, bo - jak przypomniał - CBA zaczęło się interesować umową dotyczącą sprzedaży dzieł sztuki przez Piskorskiego jeszcze za czasów, kiedy Biurem kierował Mariusz Kamiński, który przecież - mówił - nie jest związany z PO.

Halicki ocenił, że środowe przeszukanie u Piskorskiego to kontynuacja tamtych działań CBA.

W przesłanym PAP w środę wieczorem oświadczeniu, Piskorski podkreślił, że jako przewodniczący SD uważa "najście CBA" na swoje mieszkanie "za przejaw politycznie sterowanej kampanii", której celem jest "zdyskredytowanie" jego osoby w oczach opinii publicznej.

"Wszystkie wymagane ode mnie dokumenty, które znajdowały się w moim posiadaniu, zawsze dostarczane były do instytucji, które tego wymagały. Traktuję to przeszukanie jako represję i próbę rzucenia na mnie cienia podejrzeń" - czytamy w oświadczeniu.

"Jestem uczciwym człowiekiem. Politycznym mocodawcom CBA oświadczam, że nie dam się zastraszyć" - podkreślił.

Piskorski poinformował pod koniec listopada o pozytywnym dla niego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który nie zakwestionował umowy zawartej przez niego w 1997 roku z antykwariuszem. Jak mówił, ta sprawa - sprzedaży przez niego antyków i uzyskanego w ten sposób majątku - była często podnoszona przez jego przeciwników politycznych i miała być dowodem na niejasności związane z pochodzeniem jego majątku. Zaznaczył, że "to była umowa od której zapłacił podatek i pieniądze wpłacił na konto bankowe". (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / CBA przeszukało mieszkanie Piskorskiego