CBAM wchodzi na granice. Importerzy zapłacą za ślad węglowy

Agnieszka ZielińskaAgnieszka Zielińska
opublikowano: 2026-01-19 20:00

Unia Europejska zaostrza politykę klimatyczną. Od 1 stycznia 2026 r. importerzy stali, aluminium, cementu i nawozów muszą rozliczać emisję CO₂ powstałą przy ich produkcji. Mechanizm CBAM ma wyrównać warunki konkurencji, ale przemysł ostrzega — diabeł tkwi w szczegółach.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • co się zmieni w 2026 r. po wejściu systemu CBAM
  • jaki będzie mieć wpływy na importerów
  • jakie obowiązki nakłada CBAM na przedsiębiorców
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Od 1 stycznia 2026 r. zaczął w pełni obowiązywać mechanizm CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism), czyli graniczna opłata węglowa. Nowe przepisy obejmą import m.in. stali, żelaza, aluminium, cementu i nawozów sztucznych. Firmy sprowadzające te towary do UE muszą wykazać i rozliczyć emisję dwutlenku węgla powstałą na etapie ich produkcji na zasadach zbliżonych do tych, którym podlega unijny przemysł w ramach EU ETS.

CBAM formalnie obowiązuje od maja 2023 r., ale do końca 2025 r. trwał okres przejściowy ograniczony głównie do raportowania. Od stycznia 2026 r. rozpoczęło się faktyczne wdrożenie mechanizmu.

Biznes: korzyści z CBAM nie są oczywiste

Celem CBAM jest wyrównanie kosztów między producentami z UE a tymi z państw trzecich, gdzie polityka klimatyczna bywa znacznie łagodniejsza. Bruksela chce w ten sposób ograniczyć tzw. ucieczkę emisji, czyli przenoszenie produkcji poza UE lub zastępowanie jej importem tańszych, wysokoemisyjnych towarów.

Dla polskich firm z sektorów energochłonnych _ hutnictwa, cementowni czy przemysłu chemicznego — CBAM może być szansą na poprawę konkurencyjności wobec importu. Nowy mechanizm ma jednocześnie stopniowo zastępować dotychczasowy system uprawnień do emisji w systemie EU ETS, który zdaniem Komisji Europejskiej nie zachęcał do inwestowania w dekarbonizację.

Przedstawiciele przemysłu wątpią jednak w skuteczność CBAM. Ich zdaniem wszystko będzie zależało od jakości weryfikacji emisji u producentów spoza UE.

— Weryfikacja musi być realna i regularna z fizyczną wizytą miejscu produkcji. Bez tego CBAM pozostanie rozwiązaniem papierowym — podkreśla Krzysztof Kieres, przewodniczący Stowarzyszenia Producentów Cementu.

Jako przykład podaje import cementu z Ukrainy do Polski, który według szacunków branży w 2025 r. przekroczył 850 tys. ton. W Ukrainie nie funkcjonuje system porównywalny z EU ETS, a koszty emisji zarówno bezpośrednich, jak też pośrednich są znacznie niższe.

— Jeśli producent nie będzie mógł wiarygodnie udokumentować emisji, powinny być stosowane wartości domyślne opublikowane przez Komisję Europejską z odpowiednim narzutem — podkreśla Krzysztof Kieres.

W tym kontekście przypomina, że w grudniu 2025 r. Komisja Europejska opublikowała na swojej stronie wiele aktów wykonawczych oraz delegowanych na temat szczegółowych zasad funkcjonowania mechanizmu CBAM w okresie docelowym (od 1 stycznia 2026 r.). Wśród dokumentów znajdują się m.in. rozporządzenie określające wysokość tzw. benchmarków CBAM (to referencyjne poziomy wyprodukowanej emisji dla towarów objętych mechanizmem, które służą do obliczania liczby wymaganych certyfikatów CBAM), jak również rozporządzenie określające wartości domyślne dla towarów objętych mechanizmem.

Zdaniem Krzysztofa Kieresa benchmarki CBAM powinny być spójne z aktualnymi definicjami i parametrami stosowanymi w EU ETS, w tym dotyczącymi m.in. klas wytrzymałości cementu.

— Kluczowe jest, aby do rozliczania emisji stosować aktualne wartości benchmarków, które będą obowiązywać na okres 2026-30, natomiast do wyznaczania wartości domyślnych, ustalonych na poziomie średniej intensywności emisji dla 10 krajów eksporterów do UE o najwyższej intensywności emisji, należy zastosować 30-procentowy narzut. Wynika to z konieczności ograniczenia możliwych przekłamań w zakresie faktycznej emisyjności produktów w zestawieniu z deklarowaną — podkreśla Krzysztof Kieres.

Przemysł: wdrożenie niepełnego CBAM może szkodzić

Zdaniem Krzysztofa Kieresa dalsze wypieranie krajowej produkcji przez import cementu m.in. z Ukrainy będzie miało negatywne skutki dla naszej gospodarki.

— Każda tona cementu wyprodukowana w Polsce to około 136 zł wpływów podatkowych do budżetu państwa i samorządów. Tylko w 2024 r. import z Ukrainy mógł oznaczać ubytek blisko 90 mln zł — mówi Krzysztof Kieres, dodając, że cement jest surowcem kluczowym dla infrastruktury i obronności, a jego produkcja w Polsce opiera się w 100 proc. na lokalnych surowcach.

Sceptycznie do nowych regulacji podchodzi także przemysł chemiczny.

— Jeśli CBAM zostanie wdrożony w sposób niepełny lub wadliwy, może paradoksalnie przyspieszyć decyzje o przenoszeniu produkcji poza Europę — ostrzega dr inż. Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

Jego zdaniem oddawanie rynku producentom spoza UE oznacza realne ryzyko utraty suwerenności gospodarczej i uzależnienia się od zewnętrznych dostawców.

Jak będzie działał CBAM

Wdrożenie mechanizmu CBAM w Polsce reguluje nowelizacja ustawy o systemie zarządzania emisjami, która weszła w życie z początkiem stycznia 2026 r. Kluczową rolę we wdrażaniu tych regulacji będzie pełnić Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), który będzie przyjmował i weryfikował raporty CBAM oraz obsługiwał systemy informatyczne.

Zgodnie z informacjami podanymi na stronie KOBiZE od 1 stycznia 2026 r. każdy importer, który chce wprowadzać do UE towary objęte mechanizmem CBAM, lub pośrednik celny takiego importera muszą uzyskać status „upoważnionego zgłaszającego CBAM”. Wiąże się z tym obowiązek deklarowania ilości towarów przywiezionych do UE w poprzednim roku oraz związanych z nimi emisji gazów cieplarnianych, które będą rozliczane odpowiednią liczbą jednostek emisji, czyli certyfikatów CBAM.

Certyfikaty CBAM Importerzy będą musieli wcześniej zakupić te certyfikaty i posiadać je na swoim rachunku w rejestrze CBAM. Ich cena będzie oparta na średniej tygodniowej cenie aukcyjnej uprawnień do emisji w EU ETS wyrażonej w euro, a jeden certyfikat umożliwia rozliczenie jednej tony wyemitowanego CO2. Możliwe będzie też zmniejszenie liczby certyfikatów CBAM do umorzenia, jeżeli w państwie pochodzenia towaru została uiszczona opłata za emisję gazów cieplarnianych. Ponadto przejściowo liczba certyfikatów CBAM do umorzenia będzie podlegała korekcie (zmniejszeniu) w związku z funkcjonującym w ramach ETS bezpłatnym przydziałem uprawnień do emisji. Wdrażanie obowiązku rozliczania emisji w CBAM nastąpi stopniowo w latach 2026-34 i będzie skorelowane ze stopniowym wycofywaniem bezpłatnego przydziału uprawnień w ramach EU ETS.

Możesz zainteresować się również: