66 proc. Polaków nie wierzy w ustalenie prawdy przez sejmową komisję śledczej ds. zbadania nieprawidłowości prywatyzacji PZU. Jednoczenie 44 proc. uważa, że komisje śledcze dobrze służą polskiej demokracji - wynika z lutowego sondażu CBOS. O powołaniu i pracach sejmowej komisji śledczej ds. zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU słyszało 76 proc. Polaków. Nie słyszało o niej 24 proc. badanych.
66 proc. respondentów pesymistycznie zapatruje się na szanse ustalenia prawdy rzeczowej przez tę komisję. W tym 30 proc. zdecydowanie nie wierzy w powodzenie jej misji, a 36 proc - raczej nie.
Z kolei 20 proc. badanych jest zdania, że komisja ustali prawdę (18 proc. odpowiedzi - raczej tak, 2 proc. - zdecydowanie tak).
Jak podkreślono w sondażu, pesymizm Polaków dotyczący wyników prac komisji do spraw PZU nie odbiega od ocen funkcjonującej równolegle komisji ds. Orlenu, a także od wcześniejszych ocen komisji badającej aferę Rywina.
Na początku prac komisji orlenowskiej (w listopadzie 2004) 64 proc. badanych powątpiewało w powodzenie jej prac (w styczniu 2005 - 61 proc.). Także w przypadku komisji badającej aferę Rywina społeczne opinie były od początku pesymistyczne - w lutym 2003 roku 54 proc. badanych powątpiewało w powodzenie jej prac, a pod koniec działalności komisji (w listopadzie 2003) liczba ich wzrosła do 67 proc.
Szanse ustalenia prawdy w sprawie prywatyzacji PZU nieco bardziej optymistycznie postrzegają osoby gorzej wykształcone, a także respondenci o prawicowych poglądach politycznych - wynika z sondażu.
W potencjalnych elektoratach relatywnie więcej optymistów niż pesymistów jest wśród zwolenników Samoobrony (37 proc.) i LPR (36 proc.), natomiast większość wyborców pozostałych ugrupowań nie widzi szans, by także tej komisji udało się ustalić prawdę.
Jednak mimo sceptycyzmu w ocenie możliwości sejmowych komisji śledczych, a także przekonania o ich strukturalnej ułomności i możliwości nadużywania do bieżącej walki politycznej, 44 proc. badanych było w lutym przekonanych, że dobrze służą one polskiej demokracji. Przeciwnego zdania było 38 proc.
O wartości prac sejmowych komisji śledczych dla funkcjonowania demokracji w Polsce szczególnie przekonane są osoby z wyższym wykształceniem, respondenci mieszkający w dużych miastach, badani o prawicowych poglądach politycznych, częściej mężczyźni niż kobiety.
Nieprzekonani do wartości prac komisji są przede wszystkim badani o lewicowych poglądach politycznych, mieszkańcy miast średniej wielkości, częściej ludzie młodzi, niż starsi.
Pozytywne opinie o sejmowych komisjach śledczych wyrażają zdeklarowani sympatycy partii obecnej opozycji - LPR (60 proc.), PO (63 proc.), PiS (62 proc.), PSL (61 proc.) oraz 50 proc. sympatyków Unii Wolności, 46 proc. - Samoobrony, 33 proc. - SLD-UP i 32 proc. - SdPl.
Sondaż przeprowadzono 4-7 lutego na reprezentatywnej próbie losowej 1070 dorosłych Polaków.