CCC przetestuje Turcję

opublikowano: 10-05-2013, 00:00

Obuwnicza spółka chce rozwijać sieć w Austrii, Chorwacji, Słowenii i Turcji. Przyszły rok może być rekordowy.

Długa zima sprawiła, że w pierwszym kwartale 2013 r. CCC miało najgorsze wyniki w historii. Poślizg w sprzedaży letniej kolekcji sprawił, że przychody spadły o 13,8 proc., do 221,22 mln zł, a strata netto sięgnęła 39,7 mln zł wobec 2,7 mln zł zysku przed rokiem. Przy okazji prezentacji wyników obuwniczy gigant, który na koniec marca miał 706 sklepów w dziewięciu krajach, zapowiedział przyspieszenie inwestycji. — W Polsce mamy już pozycję lidera [ponad 580 sklepów — red.], a do końca 2015 r. chcemy być największą firmą obuwniczą na Węgrzech, w Czechach i na Słowacji, gdzie będziemy rozwijać sieci własne. Na franczyzę stawiamy w Rosji, Rumunii, Kazachstanie, na Ukrainie i Łotwie — mówi Piotr Nowjalis, wiceprezes CCC. W pierwszym kwartale spółka otworzyła osiem sklepów na Węgrzech, siedem w Słowacji, trzy w Rumunii i po dwa na Łotwie i w Czechach. Ten rok ma jednak upłynąć pod hasłem ekspansji w czterech nowych krajach: Austrii, Słowenii, Chorwacji i Turcji. — Rdzeniem ekspansji i tym, co przesądzi o sukcesie w kolejnych latach, będzie rozwój w krajach Europy Środkowej i Południowej. W tym roku plan zakłada otwarcie czterech sklepów w Austrii, trzech w Słowenii, siedmiu w Chorwacji i jednego w Turcji — mówi Piotr Nowjalis.

To właśnie z krajem nad Bosforem giełdowa spółka wiąże duże nadzieje. — Turcja jest fantastycznym, bardzo dużym i szybko rozwijającym się rynkiem. Społeczeństwo jest nastawione na konsumpcję. Chcemy otworzyć kilka lokalizacji, by poznać specyfikę rynku, mody, dostosować asortyment, obrać politykę cenową — mówi wiceprezes CCC. Marek Nowakowski, prezes Polsko-Tureckiej Izby Gospodarczej, uważa, że turecki rynek pod względem siły nabywczej społeczeństwa jest zbliżony do polskiego. — Turcja jest dużym producentem odzieży i obuwia. Wspieramy ekspansję polskich firm, ale radzimy, by szukać lokalnego partnera do sprzedaży. To klucz do sukcesu. W Turcji żyje 80 mln ludzi, a szacuje się, że w najbliższych latach populacja urośnie do około 100 mln. W zasięgu krajów ościennych jest 1 mld osób. Rośnie więc siła nabywcza i dla polskich firm to interesujący kierunek biznesu — mówi Marek Nowakowski. Niemiecki Deichmann, największy konkurent CCC, jest tam od dawna. CCC będzie musiało rywalizować też z lokalną siecią Flo, która posiada około 200 sklepów. — Turcję czeka duży wzrost liczby galerii handlowych i chcemy się załapać na intensywny wzrost tamtejszej gospodarki. Konkretne decyzje podejmiemy po sezonie jesienno-zimowym. W 2014 r. będziemy gotowi do ekspansji na dużą skalę i może być to rok największego wzrostu w historii spółki — mówi Piotr Nowjalis. [ANP]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane