Cel dla naszej waluty: 3,73 zł za euro

AS
opublikowano: 2010-04-07 00:00

W tym tygodniu w USA nie będzie publikacji ważnych danych makro. Na pierwszy plan wysuną się za to opinie członków Fed i wyłapywanie sygnałów o zmianie nastawienia. "Zmiana w retoryce Fed może doprowadzić do poważnych przesunięć na amerykańskim rynku długu i giełdzie, których echo dotarłoby i do Polski. Naszym zdaniem ogólny ton wypowiedzi będzie jednak ukierunkowany na łagodzenie nastrojów na rynkach wyczekujących na sygnały o zacieśnianiu polityki pieniężnej" — czytamy w najnowszym, tygodniowym komentarzu analityków ING BSK.

Co czeka złotego? Według ekspertów ING BSK, choć obecne poziomy oraz sygnały wzrostu dochodowości w USA, skłaniają do ostrożności, najbliższy miesiąc dostarczy prawdopodobnie okazji do jeszcze tańszego zakupu europejskiej waluty. Przyczyni się do tego oferta publiczna PZU oraz zbliżająca się prywatyzacja spółek energetycznych.

"Traktujemy obecny okres na rynku walutowym jako dobieg do poważniejszej korekty. Dobieg ten jednak może trwać miesiąc lub dłużej i zakończyć się poziomami sporo niższymi niż 3,80 zł za euro" czytamy w komentarzu.

Na rynku opcyjnym przeważają transakcje zabezpieczające przed umocnieniem złotego. Krótkoterminowym zagrożeniem jest raczej wyprzedaż na rynku amerykańskich obligacji skarbowych.

"W takiej sytuacji proponujemy pozostawienie otwartej krótkiej pozycji w euro ze stop-lossem na poziomie poprzedniego celu (3,85 zł za euro) i nowym celem 3,73 zł za euro.