Celnicy kontrolują bukmacherów

27-01-2012, 00:00

Czy można obstawiać wyniki wyścigów koni, które się już odbyły? Resort finansów twierdzi, że nie.

Służba Celna kontroluje Win Sport Bar Poland (WSBP), jednego z mniejszych polskich bukmacherów, posiadającego około dwudziestu placówek. Pod lupą funkcjonariuszy znalazły się terminale, na których można obstawiać zakłady, oparte na losowo dobieranych wyścigach koni, rozegranych w przeszłości. Jak się dowiedzieliśmy, celnicy działają na wniosek Ministerstwa Finansów (MF).

Na zlecenie resortu

„W związku z tym, że powzięliśmy informację wskazującą na nieprawidłowości w prowadzeniu działalności przez WSBP, sprawa została przekazana Dyrektorowi Izby Celnej w celu podjęcia stosownych działań” — potwierdza resort finansów.

— Na obecnym etapie prowadzenia sprawy niemożliwe jest udzielanie szczegółowych informacji — ucina Elżbieta Paściak z Izby Celnej w Warszawie. Z naszych informacji wynika, że celnicy odwiedzili już placówkiWSBP, co potwierdza Leszek Hański, członek rady nadzorczej spółki.

— Ustawa hazardowa mówi jedynie o zakazie zakładów na wyniki gier liczbowych. Nie zabrania obstawiania wyników wyścigów zwierząt, które się już odbyły. MF nie działa więc na podstawie prawa, ale je nadinterpretuje — ocenia Leszek Hański.

Zakład czy gra?

Resort finansów ma jednak w ręku poważny argument — ubiegłoroczny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie innego bukmachera: Fortuny. Polska spółka notowanej na GPW Fortuny Entertainment Group przed wprowadzeniem podobnego produktu do oferty zwróciła się o opinię do MF.

A resort w odpowiedzi uznał, że „zakład na wyścigi konne, które odbyły się w przeszłości (…), nie jest zakładem wzajemnym — bukmacherskim w rozumieniu ustawy o grach hazardowych”. Fortuna się odwołała, ale WSA przychylił się do zdania MF. Zdecydowało to, że takie zakłady zawierają element losowy (komputer wybiera konkretny wyścig z listy), a więc łączą w sobie cechy zakładu bukmacherskiego i gry losowej.

Część ekspertów z branży idzie dalej i sugeruje, że w przypadku takiej działalności można sterować poziomem wygrywalności, co jest niemożliwe w przypadku normalnych zakładów bukmacherskich. Gdyby tak było, mielibyśmy do czynienia z automatami do gier, a placówek z automatami zgodnie z ustawą hazardową nie można otwierać od 2010 r.

Leszek Hański zapewnia jednak, że WSBP w ten sposób nie działa. I zwraca uwagę, że podobne zakłady oferują od kilku lat giganci rynku: Totolotek i STS. Totolotek po wyroku WSA wycofał jednak ten produkt z oferty, a STS twierdzi, że jego zakłady nie dotyczą wyników wyścigów z przeszłości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Celnicy kontrolują bukmacherów