Cement wróży ożywienie w budownictwie

Anna Bytniewska
opublikowano: 2010-09-09 00:00

Cementownie wyrównały już straty po długiej zimie i zapewne rok zakończą na plusie. Będzie jeszcze lepiej.

Cementownie wyrównały już straty po długiej zimie i zapewne rok zakończą na plusie. Będzie jeszcze lepiej.

Branża cementowa odetchnęła. W sierpniu sprzedaż cementu była o 12 proc. wyższa niż w tym samym okresie 2009 r. — wyniosła ponad 1,7 mln ton. To niejedyny powód do zadowolenia producentów cementu.

— Po ośmiu miesiącach tego roku udało nam się wreszcie wyrównać straty spowodowane długą i ciężką zimą. Sprzedaż cementu jest już na poziomie z 2009 r. — mówi Jan Deja, dyrektor Stowarzyszenia Producentów Cementu (SPC).

Mniejszy, ale będzie

Od stycznia do sierpnia włącznie cementownie sprzedały w kraju prawie 10 mln ton cementu, jedynie o 1,2 proc. mniej niż w takim samym okresie 2009 r. Tak jak w poprzednich miesiącach, kołem zamachowym napędzającym sprzedaż było budownictwo infrastrukturalne.

— W tym roku pojawiły się też wyraźne sygnały ożywienia na rynku deweloperskim — dodaje Jan Deja.

Niepokój branży zrzeszonej w SPC budzi 15-procentowy spadek sprzedaży cementu workowanego, wykorzystywanego w budownictwie indywidualnym. Wyniosła ona niecałe 2,5 mln ton.

— Mamy dowody na to, że są firmy, które kupują czysty cement luzem od producentów zrzeszonych w SPC lub importowany, a potem wprowadzają na rynek cement workowany, do którego dodają popioły w ilościach znacznie przekraczających normy — mówi dyrektor SPC.

Wiosną Stowarzyszenie Producentów Cementu prognozowało, że w tym roku sprzedaż cementu powinna wzrosnąć o 5-8 proc. w stosunku do 2009 r.

— Zakładamy, że realnie wyniesie 15,7-15,8 mln ton — szacował wówczas Jan Deja.

Czy w świetle obecnych danych uda się zrealizować prognozę? 2009 r. branża zakończyła wynikiem sprzedaży wynoszącym prawie 15,1 mln ton. Wówczas jednak po ośmiu miesiącach sprzedaż cementu wyraźnie przekraczała 10 mln ton, a w tym roku jest poniżej tego poziomu.

— Być może są to zbyt ambitne szacunki, ale prognozujemy, że ten rok zakończy się kilkuprocentowym wzrostem sprzedaży cementu, która powinna wynieść 15,5-15,6 mln ton — twierdzi Jan Deja.

Rynek się rozkręca

Dalsze perspektywy są bardziej obiecujące. Przedstawiciele SPC oceniają, że w 2011 r. na rynek może trafić nawet 16,5-16,7 mln ton cementu. Firmy świadczące usługi na rzecz branży budownictwa infrastrukturalnego notują bardzo dużą liczbę zamówień.

— W porównaniu z podobnym okresem roku ubiegłego wzrosły one już co najmniej dwukrotnie, a do końca tego roku zamierzamy podpisać kolejne kontrakty — mówi Andrzej Kozłowski, prezes firmy Ulma Construccion Polska, dostawcy systemów deskowań dla budownictwa.

Jego zdaniem, w czwartym kwartale ruszy wiele projektów budownictwa infrastrukturalnego.

— Szczyt ich realizacji przypadać będzie w drugiej połowie 2011 r. W tym czasie moce firmy będą w pełni wykorzystane — twierdzi Andrzej Kozłowski.