To konsekwencja — jak to określił — „nieszczególnego” zachowania kursu w ostatnich tygodniach, Od początku roku notowania chemicznej firmy spadły o 38 proc. Dynamika przeceny w ostatnich dniach wyhamowała.



— Pod względem fundamentalnym walory Azotów nie wydają się drogie, a bieżący kurs akcji uwzględnia liczne rodzaje ryzyka. Jednocześnie uważamy, że jeszcze nie nadszedł czas, by walory spółki przeważać, biorąc pod uwagę oczekiwania raczej słabych wyników za drugi i trzeci kwartał 2018 r. Co więcej, w naszej ocenie na GPW można znaleźć ciekawsze okazje inwestycyjne od Azotów (przykładowo Lotos, Ciech, PKN Orlen czy nawet JSW) — napisał Łukasz Prokopiuk w uzasadnieniu rekomendacji, wydanej 10 lipca o godz. 8.
Specjalista za pozytywny dla spółki sygnał uważa umocnienie dolara i euro do złotego, ale podkreśla również niekorzystne dla segmentu agro globalne ceny zbóż.
— W ostatnich trzech miesiącach IGC dokonało niewielkich zmian w swoich prognozach globalnych zbiorów pszenicy i kukurydzy w sezonie 2018/19. Ponadto oczekuje się, że utrzyma się wysoki poziom zapasów. Co więcej, w ciągu ostatniego miesiąca światowe ceny pszenicy i kukurydzy (wg indeksów IGC) spadły o 5-10 proc. — dodaje analityk DM BOŚ.
Negatywnie na wyniki spółki oddziałują też ceny gazu, a perspektywa — ze względu na zwyżkę cen ropy — nie jest optymistyczna.
— Obawiamy się, że mieszanka wysokich kosztów surowców i niższych cen sprzedaży nawozów może okazać się silnie destrukcyjna dla wyników spółki w nadchodzących kwartałach — uważa Łukasz Prokopiuk. Raport dostępny jest na pb.pl. © Ⓟ