Zetkama zdecydowała się na sprzedaż akcji po 14 zł. Ustalenie ceny emisyjnej na dolnym poziomie widełek znacznie zwiększa szanse powodzenia oferty.
Jeszcze tylko dziś inwestorzy instytucjonalni mogą zapisywać się na akcje spółki produkującej armaturę przemysłową oraz odlewniczą. Jeśli uda się sprzedać wszystkie nowo emitowane akcje (850 tys. sztuk), Zetkama może uzyskać na inwestycje blisko 12 mln zł. Spółkę do tego celu przybliża określenie ceny na minimalnym pułapie widełek, mając do wyboru przedział 14-17 zł. W ten sposób chciano zyskać na atrakcyjności przed konkurencją giełdową. Prognoza wskaźnika P/E Zetkamy na koniec 2005 roku (przy 14 zł) wynosi 13,3. Jeśli zdecydowano by się na górny przedział, to wartość wskaźnika skoczyłaby do 16,2. Z kolei średnia prognoz P/E dla średnich spółek na GPW na koniec tego roku wynosi 14,5. Trzeba też pamiętać, że przy coraz mniej efektownych debiutach prywatnych spółek inwestorzy liczą na coraz większe dyskonta.
Nie tylko cena może być atutem Zetkamy. Wrażenie może robić zapowiadany na ten rok wzrost rentowności. Jeśli sprawdzą się prognozy, to rentowność netto powinna skoczyć z niecałych 3 proc. do 5,2 proc. Ale każda prognoza obarczona jest ryzykiem. Inwestorzy muszą wiedzieć, że spółka 80 proc. swoich wyrobów sprzedaje za granicą i jako eksporter firma jest narażona na negatywny efekt silnego złotego.
Warto również ostrzec inwestorów przed tym, że Zetkama nawet mimo udanej emisji będzie musiała się dodatkowo zadłużać. Jej plan inwestycyjny zakłada wydatki na poziomie 34 mln zł, co oznacza, że dodatkowo będzie musiała zdobyć ponad 20 mln zł. Tymczasem analitycy wskazują na ograniczoną zdolność kredytową spółki oraz wysokie zadłużenie i niską płynność finansową.