Ropa początkowo drożała m.in. po tym jak Suhail Al Mazrouei, minister energii Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zasygnalizował poparcie dla polityki realizowanej przez OPEC+ polityki zmniejszonej podaży. W środę odbędzie się kolejne spotkanie członków kartelu w sprawie działań w listopadzie. Wzrostowi ceny ropy sprzyjały również lepsze niż oczekiwano dane o aktywności przemysłu w USA. Nastroje zmieniły się po tym jak dolar zaczął się umacniać, a jego indeks osiągnął największą wartość od listopada ubiegłego roku. Dodatkowo pojawiły się „niedźwiedzie” spekulacje łagodzące niedawne obawy dotyczące zapasów ropy w głównym amerykańskim hubie w Cushing w stanie Oklahoma.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z listopadowych kontraktów spadał o 2,2 proc. do 88,82 USD. Wcześniej wahał się w zakresie 88,46-91,88 USD. Ropa Brent z grudniowych kontraktów taniała na zamknięciu sesji na ICE Futures Europe o 1,5 proc. do 90,79 USD. Wcześniej jej kurs wahał się w zakresie 90,35-93,33 USD.

