Cena ropy naftowej w Nowym Jorku w poniedziałek przekroczyła w handlu elektronicznym 58 USD za baryłkę - podają brokerzy.
Rynek bardzo nerwowo reaguje na obawy analityków, że większa produkcja ropy w krajach OPEC okaże się i tak niewystarczająca do zaspokojenia popytu na paliwa, szczególnie w USA, gdzie niedługo rozpoczyna się sezon wakacyjnych wyjazdów.
Lekka ropa WTI zdrożała na NYMEX w południe czasu londyńskiego o 78 centów, czyli 1,4 proc., do rekordowych 58,05 USD za baryłkę.
Analitycy nie wykluczają, że w tym tygodniu surowiec ten w USA zdrożeje do 60 USD za baryłkę.
Ropa Brent w dostawach na maj zdrożała w poniedziałek na giełdzie paliw IPE w Londynie o 99 centów, czyli 1,8 proc., do 57,50 USD - najwyższego poziomu od kiedy zaczęto handlować kontraktami terminowymi na IPE w 1988 r.
Eksperci Międzynarodowej Agencji Energii szacują, że popyt na ropę w 2005 r. wzrośnie o 2,2 proc., do 84,3 mln baryłek dziennie. To ekwiwalent zawartości 42 supertankowców.
W 2004 r. zużycie ropy wzrosło o 3,4 proc., najwięcej od 1976 r.