Cena ropy wciąż dołuje

Ole Hansen Saxo Bank
21-06-2012, 00:00

SUROWCE

Ceny ropy po obu stronach Atlantyku w dalszym ciągu spadają. Wybory w Grecji na razie nie rozwiązały żadnych bieżących problemów. Mało tego, tamtejsi nowo wybrani przywódcy właśnie ogłosili plany utworzenia grupy, mającej na celu renegocjowanie obecnych programów oszczędnościowych. Tymczasem w Hiszpanii rentowność 10-letnich obligacji rządowych przekroczyła „ratunkowy” poziom 7 proc. Sytuacja w obu tych krajach zagraża stabilności gospodarczej Europy oraz w konsekwencji popytowi na ropę naftową.

Wzmocniona zeszłotygodniowym spotkaniem OPEC bessa na rynku ropy trwa w najlepsze. Arabia Saudyjska sprzeciwiła się ograniczeniu produkcji z uwagi na niepewność związaną z konsekwencjami potencjalnych sankcji wobec Iranu i sezonowym wzrostem popytu w trzecim kwartale. Biorąc pod uwagę słabnący popyt i rekordowo wysoką produkcję, ropa naturalnie musi iść w dół.

Wzmocniona zeszłotygodniowym spotkaniem OPEC bessa na rynku ropy trwa w najlepsze. Biorąc pod uwagę słabnący popyt i rekordowo wysoką produkcję, ropa naturalnie musi iść w dół.

Ropa Brent — główny czynnik zwyżek w 2011 r. i na początku pierwszego kwartału 2012 — obecnie radzi sobie wyraźnie gorzej niż jej amerykański odpowiednik. Spread między dwoma rodzajami ropy szybko zbliża się do odnotowanego w lutym minimum rzędu 12 USD. Wzrost produkcji w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie przekłada się na niski poziom importu w USA, co z kolei skutkuje wyraźnym wzrostem podaży w Europie oraz spadkiem ceny Brentu z natychmiastową dostawą. Cofnięcie ograniczeń podaży, które w ostatnich miesiącach wywindowały ceny, również znacząco wpłynęło na spread kontraktów na ropę Brent z różnymi terminami dostawy. Spread pomiędzy jedno a trzymiesięcznym terminem przeszedł z tzw. backwardation (sytuacja, w której cena kontraktu z odległym terminem realizacji jest niższa niż z terminem bliższym) rzędu 2 USD w marcu do niemal zera.

Dzięki determinacji w dążeniu do obniżenia cen ropy bez wątpienia to Arabia Saudyjska w ciągu ostatnich trzech miesięcy miała największy wpływ na poprawę globalnej sytuacji gospodarczej. Pytanie teraz, co zrobią, jeżeli ceny będą w dalszym ciągu spadać? Sekretarz generalny OPEC el-Badri po spotkaniu kartelu w zeszłym tygodniu powiedział, że kraje członkowskie gotowe są do szybkiego obniżenia nadwyżki podaży, jeżeli będzie to konieczne. Arabia Saudyjska obecnie produkuje więcej ropy,w niż potrzebują nabywcy, w efekcie czego zapasy surowca w tym kraju osiągnęły najwyższy poziom od 10 lat.

Biorąc pod uwagę znacząco obniżoną wartość długich pozycji spekulacyjnych, prawdopodobne nałożenie sankcji na Iran oraz wyższe prawdopodobieństwo wprowadzenia przez banki centralne dodatkowych programów stymulujących, cena ropy powinna niedługo znaleźć wsparcie. Jednak podobnie jak w marcu obawy przed wzrostem do 150 USD wywindowały cenę w górę, tym razem obawy przed spadkiem do 50 USD skutkują niechęcią kupujących do zakupów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ole Hansen Saxo Bank

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Cena ropy wciąż dołuje