Centernet dobrze wpasuje się w projekt grupy Solorza

Katarzyna Latek ,Magdalena Graniszewska
opublikowano: 04-03-2010, 00:00

Zygmunt Solorz-Żak mówi, że nie chce już CenterNetu Romana Karkosika. Ale nadal chce go kojarzona z nim spółka.

Midas bliski wyjścia z telekomunikacyjnego biznesu

Zygmunt Solorz-Żak mówi, że nie chce już CenterNetu Romana Karkosika. Ale nadal chce go kojarzona z nim spółka.

Sferia, Cyfrowy Polsat, Aero, Mobyland — to firmy, które skupił wokół siebie Zygmunt Solorz-Żak. Za kilka miesięcy może dołączyć do nich giełdowe Hawe (firmy przeprowadzają obecnie due diligence). Biznesmen miał też apetyt na Centernet — a właściwie na firmę Romana Karkosika Nova Capital, do której Centernet pośrednio należy (poprzez NFI Midas).

I choć Zygmunt Solorz-Żak zaprzecza, że nadal negocjuje z Romanem Karkosikiem, z naszych informacji wynika, że przy stole pozostała kancelaria Chajec, Don Siemion Żyto (w celu transakcji zawiązała nową spółkę). Do kancelarii należy już Aero 2, czyli spółka, która wraz ze Sferią (kontrolowaną przez Zygmunta Solorza) buduje infrastrukturę dla internetowego projektu właściciela Polsatu. Gigantyczne przedsięwzięcie zakłada dotarcie z szerokopasmowym internetem do mieszkańców małych miasteczek i wsi, a jego koszt oceniany jest na miliardy złotych. Zwłaszcza że w planach jest wdrożenie najnowszej technologii LTE.

Kancelaria rozgrywa

Rozmowy dotyczące zakupu Novej Capital są już bardzo zaawansowane. Z naszych informacji wynika, że we wtorek umowa były już parafowana przez prawników obu stron, jednak do ostatecznego podpisania ich nie doszło. Wczoraj prawnicy negocjowali nadal. Gra toczy się o cenę. Obecna propozycja, o której mówią nasi informatorzy, to 150 mln zł za 70 proc. udziałów w Novej. Ze źródeł zbliżonych do Romana Karkoszka usłyszeliśmy, że to wiele za mało.

List intencyjny dotyczący wyłączności w negocjacjach jest ważny do 11 marca.

Zygmunt Solorz-Żak nie chce wypowiadać się na temat planów Aero 2 ani kancelarii Chajec, Don Siemion Żyto. Sprzedający także nie udziela informacji.

— Bez komentarza — mówi Roman Karkosik.

Do Novej należy Centernet, który dysponuje częstotliwością z zakresu 1800 MHz do wykorzystania w publicznej sieci telekomunikacyjnej. Zapłacił za nią 128 mln zł. W grupie realizującej wizję Zygmunta Solorza jest już Mobyland, przejęty przez Aero 2, który także dysponuje częstotliwością z zakresu 1800 MHz. Arero2 ma z kolei 900 MHz i 2600 MHz. Kluczową spółką jest Sferia, która z kolei 850 MHz. Te trzy spółki współpracują przy budowie infrastruktury, z której korzysta Cyfrowy Polsat.

Specjaliści uważają, że przejęcie Centernetu to doskonały pomysł.

— Solorz do realizacji swojej wizji potrzebuje dwóch ostatnich elementów — częstotliwości Centernetu i światłowodów Hawe. Jeśli je kupi, będzie miał już wszystko, co potrzebne do realizacji jego strategii telekomunikacyjnej. Powstanie operator, który śmiało będzie mógł konkurować z największymi graczami — mówi nam znany ekspert telekomunikacyjny.

Jest jeszcze coś.

— CenterNet ma częstotliwość leżącą "obok" częstotliwości Mobylandu. W internecie to szalenie ważne — mówi osoba związana z projektem Sferii i Cyfrowego Polsatu.

Midas wyjdzie z telekomu

Jeśli Roman Karkosik sprzeda udziały w Novej Capital, to będzie to dla niego oznaczało zejście z telekomunikacyjnej sceny. Wytrzymał na niej trzy lata, choć planował zabawić o wiele krócej.

Przygoda znanego inwestora z telekomunikacją zaczęła się w 2007 r. To wtedy świeżo przez niego przejęty NFI Midas ogłosił, że startuje w przetargu na nowe częstotliwości komórkowe. Jego spółka zależna — Centernet — wygrała w cuglach, a Urząd Komunikacji Elektronicznej przyznał jej aż dwa pasma 1800 MHz. Spółka opłaciła jednak tylko jedno — wydała na to 128 mln zł. Drugie wziął Mobyland.

Spółka wzięła się do pracy, ale dwutorowo. Z jednej strony pracowała nad stworzeniem bazy pod uruchomienie infrastrukturalnego operatora komórkowego, a z drugiej — szukała inwestorów. Karkosik od początku był zdecydowany wpuścić do projektu partnera. Nic dziwnego — telekomunikacyjne przedsięwzięcie zapowiadało się na niesłychanie kapitałochłonne (choć NFI Midas nie ujawnia, ile łącznie wydał na komórkowy projekt).

Wbrew oczekiwaniom, inwestorzy nie pchali się drzwiami i oknami. Tym bardziej że Karkosik słynie z wyśrubowanych oczekiwań cenowych. Rozwijał więc operatora samodzielnie, choć nie szło mu gładko — karuzeli na stanowiskach menedżerskich towarzyszyły obawy rynku o to, czy Centernet spełni wymogi koncesyjne. A także jego nieustające potrzeby kapitałowe. Do finansowania projektu Karkosik zaprzągł również swoje firmy przemysłowe (bony Midasa kupowały posłusznie m.in. Impexmetal i Alchemia).

Wyniki Centernetu? Zawsze były tajemnicą. Oficjalne zapowiedzi wskazują, że operator zacznie przynosić zysk EBITDA pod koniec tego roku.

Katarzyna Latek

Magdalena

Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek ,Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu