CENTERTEL CHCE CO TRZECIEGO NOWEGO KLIENTA

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 2000-02-23 00:00

CENTERTEL CHCE CO TRZECIEGO NOWEGO KLIENTA

W ciągu sześciu lat operator wyda na swój rozwój ponad 3,2 mld zł

WYŚCIG NA DOCHODZENIE: Trzeba realnie ocenić, co zyska Centertel dzięki GSM 900, a co nasi rywale przez wprowadzenie usług w systemie DCS 1800. To my zdecydowanie zwiększamy zasięg, a nie nasi konkurenci. Na początku w zasięgu dwuzakresowej Idei znajdzie się 78 proc. Polaków, a na koniec 2000 roku ten wskaźnik wzrośnie do 91 proc. Zatem zaledwie w ciągu dziewięciu miesięcy dogonimy pod tym względem rywali — mówi Marek Józefiak. fot. Borys Skrzyński

W 2000 r. Marek Józefiak, szef Centertela, chce zdobyć co najmniej jedną trzecią nowych klientów telefonii komórkowej w Polsce. Orężem spółki jest m.in. ogłoszona wczoraj nowa oferta dwuzakresowej Idei. Centertel nie musi się martwić o środki niezbędne do realizacji tej inwestycji. Jeszcze w tym roku podwyższony zostanie kapitał spółki. Potem otrzyma ona kolejną pożyczkę od TP SA oraz podpisze umowę kredytową.

„Puls Biznesu”: Kiedy Centertel rozpocznie działalność w nowym systemie — GSM 900 i pod jaką nazwą handlową?

Marek Józefiak: Zgodnie z zapisami koncesji, 1 marca uruchamiamy dwuzakresową Ideę dla całej Polski. I tutaj pierwsza ważna wiadomość — zdecydowaliśmy się zachować istniejący brand, głównie dlatego, że według wszystkich badań został bardzo dobrze przyjęty przez rynek.

— Jak uruchomienie dwuzakresowej Idei wpłynie na pozycję Centertela na polskim ryku? Plus i Era też rozpoczną wkrótce działalność na nowej częstotliwości.

— Trzeba realnie ocenić, co zyska Centertel dzięki GSM 900, a co nasi rywale przez wprowadzenie usług w systemie DCS 1800. Więcej zyska Centertel. Na początku w zasięgu dwuzakresowej Idei znajdzie się 78 proc. Polaków, a na koniec 2000 roku ten wskaźnik wzrośnie do 91 proc. Zatem zaledwie w ciągu dziewięciu miesięcy dogonimy pod tym względem rywali i osiągniemy zasięg ogólnokrajowy. W tym roku wybudujemy ponad 1000 stacji bazowych. To chyba najszybsze tempo budowy sieci w Europie.

— Jak wysokie były oszczędności w związku z wykorzystaniem przy budowie nowego systemu istniejącej już infrastruktury?

— To prawda, że wykorzystaliśmy część istniejącej infrastruktury NMT, ale głównie dotyczy to wież oraz działek, na których one stoją. Musieliśmy jednak postawić nowe stacje bazowe i zintegrować je z siecią. Co do oszczędności, trudno je dokładnie oszacować. Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy wyniosły one 20 czy 30 proc. Główną korzyścią jest to, że zaoszczędziliśmy dużo czasu. Zatem dzięki temu szybciej niż wcześniej zakładano wzrosną dochody i baza abonencka spółki.

— Ile w tym roku Centertel wyda na rozwój nowego systemu?

— W tej chwili nie można precyzyjnie określić tych wydatków. Będzie to 200-250 mln USD (0,8-1 mld zł). Trzeba jednak pamiętać, że biznesplan jest rozpisany na 6-7 lat i w tym czasie wydatki wyniosą 3,2 mld zł. Równolegle pracujemy m.in. nad wprowadzeniem systemu GPRS, który umożliwia szybką pakietową transmisję danych.

— Ilu nowych klientów spółka chce pozyskać do końca 2000 roku?

— Teraz mamy 170 tys. klientów w NMT i 680 tys. w sieci Idea. Przekroczenie miliona to kwestia najbliższych tygodni. Zakładam również, że na koniec roku w Polsce będzie 6-6,5 mln użytkowników telefonii przenośnej. Przyrost nowych abonentów przekroczy zatem 2 mln. Centertel chce z tego zagospodarować co najmniej jedną trzecią.

— Z kim zamierzacie współpracować przy rozwoju sieci GSM 900?

— Kilka tygodni temu wyłoniliśmy dostawców infrastruktury technicznej. Na partnerów wybraliśmy Nokię, Nortela i Ericssona. Kontrakty opiewają na kwotę 120 mln EUR (480 mln zł) i obowiązują do 2001 r. Do tej kwoty należy jeszcze doliczyć sieć transmisyjną — kolejne kilkanaście milionów EUR. Nie wspominam już o rozszerzeniu istniejących stacji bazowych, marketingu czy reklamie.

— Czy inwestycje w DCS zostały zakończone i czy spółka wydała już na ten cel planowane 1,1 mld zł?

— Zakończyliśmy wszystkie zaplanowane zadania inwestycyjne i na pewno nie przekroczyliśmy wyznaczonej na ten cel kwoty. Nie oznacza to jednak wcale, że nie będziemy rozbudowywać tej sieci. Dodatkowe środki pochłonie utrzymanie wysokiej jakości usług w tej sieci. W przyszłości trudno natomiast będzie rozgraniczyć DCS od GSM. Idea jest już dwuzakresowa i mówimy o jednej sieci.

— Co w takiej sytuacji stanie się z najstarszą siecią analogową NMT?

— Zapewniam, że uruchomienie dwuzakresowej sieci cyfrowej nie oznacza końca NMT. W drugim kwartale tego roku przedstawimy specjalną ofertę klientom nadal korzystającym z systemu analogowego. Dla tych natomiast, którzy będą chcieli przejść do Idei, przygotowaliśmy specjalną ofertę.

— Czy sieć analogowa może zostać wykorzystana do innych — poza telefonią komórkową — celów?

— Na pewno. Ma zasięg ogólnopolski, a koncesja wygasa dopiero w 2015 roku. Tę sieć można wykorzystać chociażby do budowy radiodostępu, a więc tworzenia lokalnych pętli abonenckich na terenach wiejskich.

— Czy Centertel pracuje obecnie nad połączeniem możliwości telefonii komórkowej i stacjonarnej?

— Konwergencja tych usług może przynieść obu stronom wiele wymiernych korzyści. Intensywnie pracujemy nad taką ofertą i już za kilka miesięcy przedstawimy pierwsze propozycje w tym zakresie. Na szczegóły jest jednak jeszcze za wcześnie.

— Plus i Era mają obecnie ponad 3,5 mln klientów w systemie GSM 900. Czy Pana zdaniem zapotrzebowanie na te usługi jest wciąż tak wysokie jak w poprzednich latach?

— W następnych latach rynek będzie się równie dynamicznie rozwijać. Penetracja w Polsce wynosi zaledwie nieco powyżej 11 proc., tymczasem w Skandynawii przekracza 60 proc. Jestem przekonany, że Polska ma ogromny potencjał rozwoju. Nawet jeśli dojdziemy tylko do penetracji wynoszącej 40 proc., to oznacza, że liczba nowych klientów przekroczy 16 mln. Jest zatem o co walczyć.

— Co dla rynku oznacza wejście dwuzakresowej Idei? Jakich zmian można oczekiwać?

— W skali całego kraju będą w końcu działać trzej równorzędni operatorzy komórkowi. Bez wątpienia przyspieszy to rozwój sektora i zakończy też trwający od kilku lat duopol. Nie mam też wątpliwości, że wzrośnie konkurencyjność, co z pewnością będzie miało przełożenie na ceny i jakość usług.Decyzja ministra łączności z zeszłego roku o przyznaniu nowych koncesji na pewno przyśpieszy rozwój rynku.

— Czy Centertel zdoła dogonić rywali?

— To jest nasze podstawowe zadanie. Przypomnę, że jesteśmy członkiem grupy kapitałowej TP SA, a władzom narodowego operatora bardzo zależy na rozwoju usług telefonii przenośnej. Wspólnie zrobimy wszystko, aby nadrobić powstałe — nie z naszej winy — zaległości. Nie ukrywam, że wiele zależeć będzie od przyjęcia naszej nowej oferty.

— Jak będzie finansowany dalszy rozwój Centertela?

— Spółka będzie zasilana kapitałem z trzech różnych źródeł. Jednym z nich są pożyczki od głównego właściciela — TP SA. Pierwszą — wysokości 237 mln EUR (950 mln zł) — już otrzymaliśmy. Druga ważna sprawa to podwyższenie kapitału zakładowego spółki, do czego dojdzie w tym roku. Środki na ten cel wyłożą TP SA i France Telecom. Wreszcie trzecie źródło to obecnie przygotowywany kredyt konsorcjalny. Mogę zapewnić, że stosowną umowę podpiszemy jeszcze w tym roku.

— Dużo mówi Pan o zaangażowaniu w rozwój Centertela Telekomunikacji Polskiej. Jaką rolę odgrywa tutaj drugi udziałowiec — France Telecom?

— Oprócz wkładów kapitałowych, otrzymujemy od nich wsparcie merytoryczne. Francuzi uczestniczą aktywnie chociażby w przygotowaniu kolejnych ofert handlowych oraz aktywnie wspierają całą działalność spółki.

— Wiele rozwiązań, z których korzystają klienci FT we Francji, nie jest jednak przenoszonych na polski rynek.

— Oczekujemy, że skala naszej współpracy wzrośnie. Przygotowywane są m.in. wspólne rozwiązania dla grupy operatorów komórkowych, w których udziały posiada FT. Nie mogę na razie ujawnić ich szczegółów. Należy również pamiętać, że France Telecom — podobnie jak większość zachodnich telekomów — zmienił ostatnio swoją strategię, a jednym z jej przejawów jest większa otwartość na rynki zewnętrzne.

— Kiedy Centertel wypracuje zyski? Rozpoczynając inwestycje w rozwój systemu DCS, mówił Pan, że trzeba będzie poczekać około trzech lat. W jakim stopniu inwestycje w GSM wydłużą ten okres?

— Nowe inwestycje to dodatkowe obciążenie finansowe. Zarząd spółki przyjął jednak bardzo ambitne założenia i zrobimy wszystko, żeby je zrealizować. Zgodnie z nimi, poczynione inwestycje powinny zacząć na siebie zarabiać już wkrótce. Szczegółów naszych założeń nie magę jednak zdradzić.

— Czy Centertel rozważa podjęcie inwestycji poza sektorem telefonii przenośnej, chociażby w spółki IT?

— Nie. Działamy w ramach grupy kapitałowej TP SA i naszym zadaniem jest rozwój telefonii komórkowej.

— Czy możliwe jest upublicznienie w przyszłości Centertela? Kilku operatorów telefonii przenośnej zadebiutowało na giełdach z dużym powodzeniem.

— Takiej możliwości nie da się wykluczyć, ale obecnie nie jest ona nawet rozważana. Wiele zależeć będzie od strategii i potrzeb naszych właścicieli. Do nich należy decydujący głos w tej sprawie

— Czy Pana zdaniem na polskim rynku jest miejsce dla czwartego gracza, chociażby w związku z planami przyznania koncesji na najnowocześniejszy system UMTS?

— Jeśli na rynku jest dwóch graczy, to zawsze można mówić o niezdrowej sytuacji. Powstaje duopol. Trzy firmy to już pełna konkurencja i zerwanie z duopolem. Wielu specjalistów twierdzi, że na polskim rynku jest miejsce dla trzech operatorów i ja podpisuję się pod tą opinią.