Centra tracą atrakcyjność

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 23-06-2009, 00:00

Deweloperzy najchętniej budują centra handlowe w ośrodkach biznesu. Mniej lubią regiony turystyczne.

Inwestowanie w budowę sklepów przestaje się opłacać

Deweloperzy najchętniej budują centra handlowe w ośrodkach biznesu. Mniej lubią regiony turystyczne.

Agencja Ober-Haus i firma Deloitte przygotowały raport o stanie rynku nieruchomości w 2009 r. Przeanalizowano m.in. sytuację w sektorze powierzchni handlowych w najważniejszych miastach kraju.

Największy nieodmiennie pozostaje warszawski rynek nieruchomości handlowych. Łączna podaż przekracza tu 1,4 mln mkw. To kilkakrotnie więcej niż w pozostałych największych miastach Polski. W tyle za stolicą znalazły się Kraków (423,6 tys. mkw.), Katowice (300 tys. mkw.), Trójmiasto (290 tys. mkw.) czy Poznań z nowoczesną powierzchnią handlową na zaledwie 168 tys. mkw.

Nieugięte czynsze

Tylko w 2008 r. podaż na stołecznym rynku zwiększyła się o 18,3 tys. mkw. i wciąż przybywa nowych obiektów. Ostatnio oddano do użytku Centrum Familijne Skorosze w Al. Jerozolimskich. Z końcem 2008 r. na mapie warszawskich obiektów pojawiło się także Centrum Handlowe Trenów w Izabelinie.

Sytuacji na rynku nieruchomości nie przestraszył się także deweloper Mayland Real Estate, który jeszcze w tym roku skończy powiększać Fort Wola. Po zmianach obiekt będzie liczył 45 tys. mkw., a do grona najemców dołączą marki z branży wyposażenia wnętrz: sklepy z materiałami wykończeniowymi, dekoracyjnymi czy meblami.

— Podaż powierzchni handlowych w Warszawie rośnie, bo oddawane są projekty rozpoczęte w czasach wzrostu gospodarczego. Klienci nie chcą ich jednak wynajmować ze względu na brak środków inwestycyjnych. Podaż zwiększają także pojawiające się oferty podnajmu całych powierzchni lub ich części, a także rezygnacja klientów z umów najmu — wyjaśnia Przemysław Ziółkowski z Ober-Haus.

Dotyczy to przede wszystkim firm, które w czasach wzrostu gospodarczego agresywnie się rozwijały, np. banki, instytucje finansowe czy biura podróży, a teraz — ze względu na słabsze wyniki — zamykają część placówek.

Stawki za najlepszy lokal o powierzchni 100-150 mkw. w najatrakcyjniejszych stołecznych centrach wynoszą 80-90 EUR/mkw. Na najdroższych ulicach handlowych — Chmielnej czy Nowym Świecie — ceny wynajmu są jeszcze wyższe: 85-100 EUR/ mkw. W obiektach wielkopowierzchniowych stawki są jednak zdecydowanie niższe — kształtują się na poziomie 12-15 EUR/mkw.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W I kw. 2009 r. nieznaczne spadki dały się zauważyć jedynie w Łodzi, gdzie czynsze w obiektach klasy B są niższe o 10 proc. i wynoszą średnio 48-56 zł/mkw. W większości dużych miast, takich jak Gdańsk czy Katowice, stawki gwałtownie nie spadały, jednak zauważalnie wyhamowały. A od tego już tylko krok do ich spadków.

Mniej opłacalne

We wszystkich miastach obniżyła się stopa zwrotu z inwestycji w powierzchnie handlowe. Najniższa, na poziomie 7 proc., jest w Warszawie. Tendencję spadkową widać tu już od 2005 r. (wówczas stopa zwrotu wynosiła blisko 9 proc.). Podobnie wygląda sytuacja w pozostałych miastach. Zarówno w Gdańsku, jak i w Krakowie wartość ta jest zbliżona do warszawskiej. Z danych Ober-Haus wynika, że najbardziej opłacalne okazują się inwestycje w powierzchnie handlowe w Łodzi, choć wynik ten jest zaledwie o jeden procent lepszy niż w stolicy.

— Przyczyną spadków zwrotu z inwestycji w powierzchnie handlowe jest spadek stawki za metr kwadratowy z tytułu wynajmu. Główny powód to kryzys. Firmy nie mają budżetów na rozwój swoich sieci — banki i instytucje finansowe zrezygnowały z dalszego rozwijania sieci placówek i tam, gdzie jest to możliwe, wycofują się z umów najmu. Jeżeli firma posiada taki budżet, to nie chce płacić wysokich czynszów za wynajem nowych powierzchni, nawet w najbardziej prestiżowych i pożądanych miejscach — analizuje Przemysław Ziółkowski.

Wysoki kurs euro zmusza firmy, które podpisały kontrakty w tej walucie (a jest ich bardzo dużo), do negocjacji warunków najmu. Właściciele nieruchomości, bojąc się pustostanów, niejednokrotnie decydują się na to.

W najbliższej przyszłości tendencja się utrzyma i inwestorzy w dalszym ciągu muszą się liczyć ze zmniejszaniem stopy zwrotu z inwestycji w powierzchnie handlowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane