Centra usług nie zwalniają

opublikowano: 12-05-2020, 22:00

Rekrutacje trwają, klienci nie uciekają. Może ich przybywać głównie tam, gdzie jest dobra infrastruktura. To szansa dla Polski.

Autorzy raportu ABSL o branży nowoczesnych centrów biznesowych w regionie EMEA na wstępie przyznają, że w poprzedniej edycji z 2016 r. użyli niefortunnego stwierdzenia: „Europa gwarantuje stabilne otoczenie, a ryzyko zakłóceń w biznesie przez naturalne zagrożenia lub epidemie tam nie istnieje”.

Biją się w pierś i obiecują nie prognozować. Mimo to raport, w którym opisują szczegółowo 18 ważnych dla branży rynków, zawiera prognozę wzrostu zatrudnienia w ciągu dwóch lat. Nie ma kraju, w którym miałoby się ono zmniejszyć. W Polsce w 2022 r. przewidują wzrost z 330 tys. do ponad 400 tys. miejsc pracy (patrz tabela).

Business as usual

Żaden z przedstawicieli branży z Europy nie zauważył spowolnienia firmy w swoim kraju w związku z zamknięciem gospodarki. W Polsce 42 proc. centrów usług nadal rekrutuje, a 12 proc. zwiększa liczbę obsługiwanych procesów.

— W ostatnim czasie projekty zaczęły przyspieszać, a rekrutacja przeniosła się do sfery online. Firmy będą szukać oszczędności. Zasady gry się zmienią, ale sektor usług biznesowych odegra kluczową rolę w nowej normalności. To dla nas wielka szansa. Tylko od nas zależy, jak ją wykorzystamy — mówi Wojciech Popławski, wiceprezes ABSL, Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych.

Wtórują mu przedstawiciele sektora z innych krajów.

— Nic się nie zatrzymało. Pracujemy jak zwykle, bo branża jest gotowa do pracy zdalnej. Być może biznes nieco zwolnił, ale nie tracimy klientów. Tych, którzy przeżywają trudny czas, jak firmy motoryzacyjne czy turystyczne, staramy się wspierać. Nie obserwujemy większej liczby klientów, którzy rezygnują — mówi Stefan Dragos, szef działu w Stefanini’s i dyrektor zarządzający ABSL Rumunia.

— Nie obserwujemy mniejszego popytu, wręcz przeciwnie, sporo firm zleca nam więcej zadań. Z naszych ankiet wśród firm członkowskich wynika, że kontynuują rekrutacje — twierdzi Ota Kulhánek, prezes Accenture Business Operations i szef ABSL w Czechach.

Rozwijanie biznesu

Fredis Bikovs, dyrektor generalny EVRY i prezes ABSL na Łotwę, twierdzi, że jest za wcześnie, by ocenić wpływ epidemii na branżę.

— Nie zanotowaliśmy spadku popytu, a w przypadku niektórychusług wręcz wzrost. Mamy sporo nowych projektów. Z domu pracujemy od nieco ponad dwóch miesięcy. Dostosowaliśmy się do nowej sytuacji. Teraz zaczynamy dyskusje, jak rozwinąć biznes. Jest na to potencjał — mówi Fredis Bikovs.

Widzi go także Jacek Levernes, założyciel i honorowy prezes ABSL.

— Po kryzysie w 2008 r. świat stanął na 6-9 miesięcy. Potem nastąpił wysyp projektów. W latach 2008-12 liczba pracowników centrów biznesowych w Polsce podwoiła się do 100 tys., a wzrost zaczął się wiosną 2009 r. Teraz mało kto nie szuka oszczędności, więc także centrom usług przybędzie klientów — uważa Jacek Levernes.

Jaka będzie to skala — trudno powiedzieć.

— Firmy zwykle zaczynają budować strategie dopiero we wrześniu. Przy wyborze lokalizacji będą zwracać większą uwagę na dobrą infrastrukturę. Ostatnie miesiące dowiodły, że Polska ma najlepszą pod względem telekomunikacji i internetu. Pomagaliśmy innym centrom, m.in. w Indiach, gdzie pojawiają się problemy z prądem, bezpieczeństwem danych czy prywatnością — podkreśla założyciel ABSL.

Raport ABSL nie przedstawia rankingu lokalizacji. Odstępstwo robi w jednym przypadku: podaje liczbę dostępnych osób na stanowisko „account payable”, czyli księgowania faktur. Najwięcej kandydatów jest w Wielkiej Brytanii (100,1 tys.), Egipcie (17,2 tys.) i Irlandii (16,2 tys.). W Polsce jest to 6,8 tys. Pod względem największej liczby pracowników na jedną ofertę pracy na to stanowisko prowadzi Hiszpania (878 osób), Bułgaria (143) i Litwa (139).

W Polsce są to cztery osoby. Nieźle natomiast wypadamy pod względem wskaźnika konkurencyjności, w którym pod uwagę brane są nie tylko popyt i podaż pracowników, ale także m.in. infrastruktura, stabilność gospodarcza, umiejętności pracowników i rynek pracy. Mamy siedem punktów na 10, tak jak Irlandia i Rumunia. Więcej, 9, ma tylko Wielka Brytania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane