Centrostal już korzysta na wejściu Złomreksu

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2006-03-09 00:00

Bohaterem wczorajszej sesji był Centrostal Gdańsk. Gdy akcje większości spółek bardzo mocno traciły na wartości, papiery dystrybutora stali zyskiwały momentami ponad 30 proc. Inwestorzy skupowali papiery spółki po wiadomości o wejściu do jej akcjonariatu Złomreksu, lidera na polskim rynku złomu stali i metali nieżelaznych oraz jednego z czołowych producentów i dystrybutorów wyrobów hutniczych. Złomrex nabył 9,9 proc. udziałów w kapitale gdańskiej spółki. Za akcje płacił w transakcjach pakietowych 4,4 zł. W środę te walory kosztowały już nawet 4,5 zł.

Popyt na walory Centrostalu, którego głównym udziałowcem jest Zbigniew Canowiecki (34,45 proc. udziałów), był imponujący. Wczoraj wartość obrotu tymi papierami przekroczyła 8,8 mln zł, a średnia na sesję w tym kwartale to około 174 tys. zł. Właściciela zmieniło ponad 20 proc. akcji. To może być skutek zapowiedzi Złomreksu, który już od dłuższego czasu sygnalizuje, że zamierza uczestniczyć w konsolidacji polskiego rynku stalowego zarówno w zakresie produkcji, jak i dystrybucji. Zarząd Złomreksu zapewnia, że inwestycja w Centrostal ma charakter długoterminowy i nie wyklucza dokupowania akcji. Więcej szczegółów ma ujawnić już wkrótce.

Inwestorzy mogą oczekiwać także innych korzyści wynikających z mariażu. Pojawienie się w strukturach Centrostalu takiego molocha jak Złomrex (w 2004 r. prawie 1,6 mld zł przychodów) mogłoby wyjść na zdrowie gdańskiej spółce. Trzeba bowiem pamiętać, że Centrostal, podobnie jak wielu dystrybutorów wyrobów hutniczych, walczy z dekoniunkturą w branży stalowej. Firmie daje się we znaki rosnąca konkurencja, niestabilny kurs euro i spadające ceny wyrobów stalowych. Efektem są straty w dwóch ostatnich kwartałach 2005 r. W całym roku jej obroty spadły prawie o 8 proc., do 118,1 mln zł.

Ubiegły rok był także ciężki dla konkurentów. Na minusie zamknęli go również Stalexport oraz Drozapol. Wśród giełdowych dystrybutorów tylko Stalprofil może pochwalić się rentownością netto (4,6 proc.). Skutki dekoniunktury w branży stalowej odczuł również Złomrex. Grupa nie zdołała uniknąć w I kwartale 2005 r. straty operacyjnej (-6,8 mln zł). Jednak już w kolejnym kwartale udało się jej wyjść na plus (11 mln zł). Spółka jeszcze nie podała wyników za cały 2005 r., ale z informacji „PB” wynika, że zakończyła go zyskiem operacyjnym oraz netto.

Zacieśnienie współpracy Centrostalu ze Złomreksem może pomóc gdańskiej firmie zwiększyć sprzedaż. Centrostal mógłby dystrybuować produkty wytwarzane przez spółki zależne firmy kierowanej i kontrolowanej przez Przemysława Sztuczkowskiego. Mechanizm działania grupy z Poraja jest bardzo prosty. Teraz Złomrex odpowiada za dostawy podstawowego surowca i jednocześnie jest wyłącznym dilerem produktów. Spółki zależne koncentrują się na działalności produkcyjnej. Strategia rozwoju Złomreksu zakłada dalsze zwiększanie potencjału w zakresie zaopatrzenia i przetwórstwa złomu, produkcji półwyrobów (wytop stali surowej) i walcowania wyrobów finalnych. Kluczem do tego ma być wzrost organiczny (tworzenie nowych oddziałów, punktów skupu, zwiększenie specjalistycznej bazy transportowo-logistycznej) oraz akwizycje podmiotów konkurencyjnych na tym rynku. Wygląda więc na to, że przeję- cie Centrostalu dokładnie wpisuje się w strategię Złomreksu.