Centrozap wie, jak budować emocje

KZ
opublikowano: 2009-02-11 12:36

Nie ma dnia, żeby przedstawiciele spółki, która niedawno powróciła na giełdę, nie rozbudzali wyobraźni inwestorów informacjami, które mogę pozytywnie wpłynąć na kurs.

Pod koniec stycznia spółka („w związku z licznymi zapytaniami akcjonariuszy”) odżegnywała się od posiadania opcji walutowych.

Kilka dni później Ireneusz Król, prezes spółki, chwalił się, że do pozyskania inwestora - funduszu private equity – jest już „bardzo blisko”.

„PB” pisał też, że do akcjonariatu spółki ma wejść Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju.

Wczoraj spółka podała, że od Statoil odkupi podmiot, który będzie sprowadzać diesla z Rosji.

Żeby podtrzymać inwestorów w napięciu i zamazać nieco wczorajszy negatywny wydźwięk informacji o apelacji Prokuratorii Generalnej o wyroku od odszkodowanie, jakie spółka ma dostać od Skarbu Państwa, podano („w związku z licznymi pytaniami akcjonariuszy i inwestorów”) dynamikę przychodów, osiągniętych w styczniu. Sięgnęła ona 1004,6 proc., bo sprzedaż wzrosła z 738,7 tys. do 7,420 mln zł.

Czekamy na zyski.