
Sprzedaż i wynajem powierzchni biurowych w Nowym Jorku załamały się, odkąd pandemia zmusiła większość pracowników do pracy zdalnej. Według danych Colliers International, wskaźnik dostępności biur na Manhattanie podskoczył do 14,9 proc. w styczniu, najmocniej od 2000 roku. Czynsze spadły z kolei do najniższego od prawie trzech lat.
“Właściciele najprawdopodobniej będą musieli ponieść wyższe koszty, takie jak podatki i wydatki kapitałowe na ulepszenia nieruchomości, przez co budynki będą mniej opłacalne” - stwierdził Tom Shapiro.
Zdaniem dyrektora inwestycyjnego GTIS Partners, niższy popyt i wyższe koszty sprawią, że ceny sprzedaży i najmu powierzchni biurowych mogą spaść nawet o 30 proc. w ciągu roku. Shapiro dodał, że jako pierwsi stałych biur w Nowym Jorku prawdopodobnie będą starali się pozbyć inwestorzy instytucjonalni. „Głęboko wierzę, że ludzie wrócą do biur, ponieważ interakcje międzyludzkie są ważną częścią biznesu” - zakończył.