Benchmarkowe kontrakty terminowe na gaz ziemny spadły aż o 3,9 proc. w środę rano, po zamknięciu o 7,8 proc. wyżej we wtorek. Spadek sugeruje, że obawy o dostawy maleją, mimo ekstremalnych temperatur na południu, które stanowią wyzwanie dla rynku powodując zwiększenie popytu.
Europa wyszła z zeszłorocznego kryzysu z wystarczającym zasobem gazu, który pozwala sądzić, że uda się uzupełnić zapasy przed zimą. Europejskie zakłady są zapełnione do 82 proc. pojemności, stanowczo powyżej sezonowej średniej, podczas gdy Norwegia dalej dostarcza gaz.

Niemniej jednak fala upałów wywołała pożary w Grecji i Szwajcarii, a w Rzymie i Katalonii odnotowano dotychczas najgorętsze dni. Tak wysokie temperatury znacznie zwiększają zapotrzebowanie na gaz do schładzania.
We Włoszech zużycie prądu znacznie wzrosło rejestrując we wtorek najwyższą tygodniową średnią od 2017 r., według obliczeń Bloomberg na podstawie danych od operatora sieci energetycznej Terna. Według danych, elektrownie cieplne przyczyniły się do ponad połowy produkcji w ciągu dnia.
Wielka Brytania także odnotowała wzrost w zużyciu gazu, mimo że temperatura kraju jest poniżej średniej dla tej pory roku. Według danych sieci energetycznej, całkowity popyt wzrósł do poziomu ostatnio widzianego w maju.
Według Oxford Institute of Energy Studies, europejski rynek pozostaje napięty, a ceny prawdopodobnie będą dalej się zmieniać w zależności od wiadomości o rosnącym popycie lub nieplanowanych ograniczeniach podaży.
– Patrząc na nadchodzące miesiące, nietrudno jest rozrysować dalszy spadek cen, jeśli europejskie magazyny zostaną zapełnione na początku września. Potem nastąpi gwałtowny wzrost cen, jeśli zima rozpocznie się mroźną pogodą - napisał James Henderson, szef Instytutu Badań nad Gazem w kwartalnym raporcie.
Dodał, że w związku z tym zmienność prawdopodobnie pozostanie główną cechą rynku w pozostałych miesiącach 2023 r.
Holenderski gaz typu front-month, europejski benchmark, spadł o 3,2 proc. do 26,21 EUR za megawatogodzinę o 9:25 rano w Amsterdamie. Brytyjski odpowiednik również spadł o 2,1 proc.
