Ceny miedzi poszły w górę we wtorek rano, po odrzuceniu przez strajkujących górników z chilijskiej kopalni Escondida oferty zwiększenia płac, złożonej przez BHP Billiton. Przeciwko propozycjom zarządu kopalni głosowało ponad 98 proc. strajkujących górników.
Od dwóch tygodni trwa strajk w największej na świecie kopalni miedzi Escondida w Chile. Dostarcza ona 8,5 proc. światowej podaży tego surowca. Pod koniec zeszłego tygodnia właściciel kopalni BHP Billiton zdecydował o całkowitym wstrzymaniu produkcji i zamknięciu kopalni.
"Nastawieni krótkoterminowo spekulanci w dalszym ciągu będą pchać ceny miedzi w górę, dopóki nie zakończy się strajk w Escondida" - powiedział Wang Zheng z Dalu Futures z Szanghaju.
We wtorek rano polskiego czasu ceny miedzi w dostawach trzymiesięcznych na giełdzie w Szanghaju wzrosły o 2,3 proc., do 8.565 USD za tonę.
Na giełdzie w Londynie cena miedzi doszła do 7.660 USD za tonę. Zdaniem analityków osiągnięcie poziomu 8 tys. USD za tonę nie będzie łatwe, ale dużo zależy od długości trwania strajku w chilijskiej kopalni.