Rząd planuje wprowadzenie od 1 stycznia 2007 r. nowego podatku — od zysku ze sprzedaży mieszkań, wysokości 19 proc. Jak to wpłynie na ich sprzedaż, a jak na cenę? Przyjrzyjmy się temu z bliska.
Obecnie sytuacja jest następująca: jeżeli chcemy sprzedać mieszkanie w okresie krótszym niż 5 lat od jego zakupu, to płacimy fiskusowi 10 proc. podatku — chyba że w ciągu 2 lat od transakcji kupimy nowe mieszkanie. Osoby, które sprzedają mieszkanie po okresie dłuższym niż 5 lat, nie płacą żadnego podatku.
Od 1 stycznia 2007 r. podatek będzie musiał zapłacić każdy sprzedający. 19 proc. od różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży — ale tylko tych mieszkań, które zostaną kupione po 1 stycznia 2007 r.
Co prawda ministerstwo budownictwa stara się, aby pojawił się zapis mówiący, że z podatku zwolnione będą osoby, które pieniądze uzyskane ze sprzedaży zainwestują w nową nieruchomość — ale czy tak będzie, nie wiadomo.
Obecnie wydaje się, że jeżeli nowa regulacja zostanie wprowadzona w takiej formie jak opisana powyżej, to na pewno możemy się spodziewać wzrostu cen mieszkań. Potencjalni sprzedający będą chcieli sobie w ten sposób powetować podatek, który będą musieli zapłacić fiskusowi. A skoro ceny mieszkań miałyby pójść od stycznia w górę, to można się spodziewać, że wiele osób zdecyduje się na zakup do końca roku, tak aby stać się właścicielem tańszego mieszkania, które w przypadku odsprzedaży nie będzie obciążone podatkiem...
W praktyce na pewno będzie to skutkować wzrostem cen, co odbije się na całym rynku.
Tadeusz Kwiatkowski, doradca finansowy Money Expert