Ceny mieszkań spadły realnie o 31 proc.

Bernard Waszczyk
10-04-2012, 00:00

NIERUCHOMOŚCI

Zpunktu widzenia sprzedających sytuacja na rynku mieszkaniowym od początku roku nie wygląda dobrze. Indeks cen transakcyjnych, liczony na podstawie transakcji dokonywanych przez klientów Open Finance i Home Broker, drugi miesiąc z rzędu odnotował wyraźny spadek wartości. Tym razem wyniósł on aż 2,79 proc., co jak dotąd jest największym miesięcznym spadkiem indeksu w jego już ponadczteroletniej historii. Tylko od początku tego roku wskaźnik stracił 4,1 proc., a w skali 12 miesięcy 8,5 proc. Od szczytu z lutego 2008 r. (1004,27 pkt) do marca tego roku (803,08 pkt) indeks nominalnie stracił więc już dokładnie 20,03 proc. Skumulowana inflacja w tym okresie wyniosła blisko 16 proc., a to oznacza, że realny spadek cen mieszkań w Polsce przekroczył właśnie 31 proc.

Silnemu spadkowi indeksu cen transakcyjnych mieszkań towarzyszy także wyraźnie malejąca liczba transakcji, które uwzględniliśmy do jego wyliczenia. Tym razem było ich 2380. W skali miesiąca oznacza spadek o 8,4 proc., a w porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku sięga on już 22,4 proc.

Statystycznie początek roku to najsłabszy okres pod względem liczby zawieranych transakcji na rynku mieszkaniowym, czym można próbować wytłumaczyć ostatni ich spadek. Niestety, liczba transakcji zmniejsza się systematycznie od połowy ubiegłego roku, w sumie o nieco ponad 30 proc. W ślad za malejącymi obrotami spada cena metra kwadratowego, co obrazuje indeks cen transakcyjnych. Choć generalnie jest to zgodne z naszymi oczekiwaniami, to jednak tempo spadku jest lekkim zaskoczeniem. Wygląda na to, że ograniczenia w programie Rodzina na Swoim oraz mniejsza dostępność kredytów hipotecznych z jednej strony i rosnąca podaż gotowych mieszkań w ofercie firm deweloperskich oddziałują na rynek nawet mocniej, niż się tego spodziewaliśmy. Wciąż jednak pozostajemy przy naszym bazowym scenariuszu, mówiącym o kilkuprocentowym spadku indeksu w skali całego roku. Na skutek wspomnianych czynników obserwujemy teraz dość raptowny spadek liczby zawieranych transakcji, ale spodziewamy się, że w najbliższych miesiącach powinna się ona ustabilizować na obecnym poziomie, a być może nawet lekko wzrosnąć. W takiej sytuacji sprzedający najprawdopodobniej szybko zareagują i wyhamują tempo obniżania cen.

Co w kolejnych miesiącach będzie kluczowe dla zmiany cen mieszkań? Bez wątpienia będą to przede wszystkim skłonność banków do finansowania rynku oraz podaż mieszkań. W pierwszym przypadku trudno wyrokować dziś, z jaką zmianą będziemy mieli do czynienia. Z jednej strony RPP coraz dobitniej sugeruje, że nie wyklucza podnoszenia stóp procentowych, z drugiej strony marże kredytów w złotych są w niewielkim trendzie spadkowym. Do powiedzenia na rynku nieruchomości sporo będą też mieli deweloperzy, którzy wciąż nie szczędzą nakładów na nowe inwestycje mieszkaniowe. Taka sytuacja wywołuje dodatkową presję na obniżki stawek za metr. Po stronie czynników pozytywnych mamy natomiast dobrą kondycję polskiej gospodarki, a także dużą liczbę osób zainteresowanych zakupem mieszkań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bernard Waszczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ceny mieszkań spadły realnie o 31 proc.