Ceny prądu nie wszystkich martwią

opublikowano: 10-06-2019, 22:00

Największe polskie firmy produkujące źródła światła zauważają skutki rosnących cen energii elektrycznej.

Mimo nadzwyczajnych działań rządu tegoroczne rachunki za energię elektryczną są istotnie wyższe od tych z zeszłego roku. Dotyczy to przede wszystkim przedsiębiorstw oraz samorządów, ale nie omija również odbiorców prywatnych. Coraz częściej słychać też, że jeszcze więcej przyjdzie nam płacić za prąd w przyszłym roku. Narzekających jest wielu, ale zdarzają się i zadowoleni z tego stanu rzeczy.

Kilka miesięcy temu Rafał Gawrylak, prezes ES-Systemu, był przekonany,
że koniec 2018 r. był tylko chwilowym pogorszeniem koniunktury. Liczył na
odbicie na początku obecnego. Okazało się, że miał rację
Zobacz więcej

ODBICIE ŚWIATŁA:

Kilka miesięcy temu Rafał Gawrylak, prezes ES-Systemu, był przekonany, że koniec 2018 r. był tylko chwilowym pogorszeniem koniunktury. Liczył na odbicie na początku obecnego. Okazało się, że miał rację Fot. ARC

— Wzrost cen energii pozytywnie wpływa na nasz biznes i stymuluje rynek. Motywuje naszych klientów do poszukiwania oszczędności i wymiany oświetlenia na energooszczędne — mówi Ryszard Wtorkowski, prezes firmy LUG, producenta tzw. rozwiązań oświetleniowych.

W jego opinii to bardzo racjonalna metoda obniżki rachunków za prąd, bo oszczędności energii sięgają 50-70 proc., a w zależności od zastosowanychrozwiązań zwrot z inwestycji jest możliwy już w następnym roku.

— W ciągu ostatnich miesięcy obserwujemy wzrost zainteresowania instytucji i firm wymianą oświetlenia na ledowe, co pozwala ograniczyć zużycie energii. U nas najszybciej rośnie sprzedaż opraw, które mają najdłuższy roczny czas świecenia. Oznacza to, że wśród klientów dominują ci, którzy zużywają najwięcej energii elektrycznej — deklaruje Ryszard Wtorkowski.

Dodaje, że tacy nabywcy najchętniej sięgają po zaawansowane technologicznie rozwiązania, typu systemy zarządzania oświetleniem smart lighting czy smart city. Podobne obserwacje ma także Rafał Gawrylak, prezes konkurencyjnej spółki ES- System.

— Wzrosty w sprzedaży oświetlenia przemysłowego, gdzie prawie w 100 proc. wykorzystuje się rozwiązania ledowe, obserwujemy od dłuższego czasu. Jednak dzisiaj większość inwestorów jest zainteresowana takimi rozwiązaniami uzupełnionymi o systemy sterowania, co pozwala na znaczne obniżenie zużycia energii, a tym samym kosztów — mówi menedżer.

Krakowska spółka około czterech piątych swoich produktów sprzedaje w Polsce i w minionym kwartale odnotowała tu wzrost sprzedaży w każdym z pięciu swoich segmentów produktowych. W największym stopniu dotyczyło to właśnie oświetlenia przemysłowego, o prawie 35 proc. rok do roku oraz segmentu sterowania — aż o 158 proc.

— Jednym z elementów wpływających na rozwój segmentów sterowania i LED są niewątpliwie wzrosty cen energii — przyznaje Rafał Gawrylak.

Nieco inaczej wygląda to z punktu widzenia trzeciego z dużych giełdowych producentów oświetlenia, Leny Lighting. Jak wyjaśnia Radosław Leśniewski, szef działu marketingu wielkopolskiej spółki, zainteresowanie klientów nie jest spowodowane rosnącymi cenami prądu.

— Można powiedzieć, że jest to „ta sama chęć” energooszczędności, jaką kierowali się kilka lat wcześniej — deklaruje Radosław Leśniewski.

Firma dostrzega natomiast wzrost aktywności dostawców takich rozwiązań, czyli właśnie producentów i dystrybutorów w czynnym oferowaniu takiego sprzętu.

— Tutaj aktywność zdecydowanie wzrosła. Można powiedzieć, że podaż sama sobie organizuje popyt — uważa kierownik marketingu Leny Lighting.

Zarówno LUG, jak i ES- System odnotowały w I kwartale tego roku spory wzrost przychodów. Było to 20 proc. i 24 proc. (odpowiednio 42 mln zł i 51,8 mln zł). Także zysk netto obu grup się zwiększył — o 14 proc. i aż o 640 proc. (wyniósł odpowiednio 1,3 mln zł i prawie 2,7 mln zł). Jednostkowe przychody Leny Lighting skurczyły się o 7 proc.— do 29,3 mln zł, ale i ta firma zwiększyła zysk netto o prawie 22 proc. — do 1,9 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu