Wszelkie miary tempa
wzrostu cen pokazują, że
w gospodarce tli się ognisko
podwyższonej inflacji.
Producenci podnoszą ceny produktów. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, ceny towarów kupowanych bezpośrednio od wytwórców wzrosły w grudniu o 6,1 proc. rok do roku, wobec 4,7 proc. w listopadzie. To najwyższa inflacja producencka od 2001 r. Przyczyną wzrostu wskaźnika są przede wszystkim podwyżki cen w górnictwie (ceny wzrosły przez rok o 23,4 proc.), zwłaszcza w górnictwie rud metali (+48,5 proc.).
— Mocny wzrost cen producentów wiązał się przede wszystkim z szybko rosnącymi kosztami surowców przy jednoczesnym osłabieniu złotego — tłumaczy Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.
Rosnącą presję inflacyjną w gospodarce potwierdzają też dane o wzroście inflacji bazowej netto, czyli po wyłączeniu z głównego wskaźnika inflacji cen żywności i energii. Tak mierzona dynamika przyspieszyła w grudniu do 1,6 proc. z 1,2 proc. w listopadzie. To najwyższy wskaźnik od maja. Żeby wyhamować wzrost cen Rada Polityki Pieniężnej podniosła w środę stopy procentowe banku centralnego i zapowiedziała kolej- ne podwyżki w najbliższych kwartałach.