Ceny ropy w górę, oleju opałowego też

opublikowano: 2004-09-21 19:47

Ceny ropy w USA wzrosły podczas wtorkowej sesji do poziomu najwyższego od miesiąca w reakcji na obawy o zakłócenia w dostawach surowca z Rosji, związane z trudną sytuacją największego eksportera w tym kraju, koncernu Jukos - podają traderzy.

Z powodu niezapłaconych przez Jukos rachunków ograniczono dostawy energii dla tej firmy. W poniedziałek koncern zapowiedział, że w związku z kłopotami finansowymi, będzie zmuszony do ograniczenia eksportu ropy do Chin.

Trudną sytuację na rynkach paliw pogarszają jeszcze informacje z USA, gdzie spodziewany jest spadek zapasów ropy i jej produktów. Analitycy oceniają, że w środę Departament Energii USA odnotuje w swoim raporcie spadek rezerw ropy już ósmy tydzień z rzędu.

Baryłka lekkiej ropy West Texas Intermediate w dostawach na październik zdrożała w Nowym Jorku we wtorek po południu lokalnego czasu o 55 centów, czyli 1,2 proc., do 46,90 USD.

Kontrakty na listopad zdrożały zaś o 49 centów, do 46,68 USD za baryłkę. Analitycy spodziewają się tu punktu oporu na poziomie 47,93 USD za baryłkę.

Tymczasem w dyskusjach znowu zaczęła się pojawiać kwota 50 USD za baryłkę. "Zobaczymy 50 USD w ciągu najbliższych dni lub tygodni" - ocenił Stephen Briggs, broker nośników energii w Intermarket Management LLC w Nowym Jorku.

W USA drożeje też olej opałowy. Kontrakty terminowe zdrożały we wtorek o 2,11 centa, czyli 1,7 proc, do 1,287 USD za galon. Cena tego paliwa skoczyła nawet do 1,292 USD - najwyższego poziomu od 18 miesięcy.

Ropa Brent z Londynie zdrożała we wtorek po południu o 52 centy, czyli 1,2 proc., do 43,43 USD za baryłkę.

aj/ osz/ pwd/