Informacje zostały przygotowane na podstawie wniosków kredytowych, składanych przez nabywców nieruchomości w oddziałach Open Finance. Oto wyniki i zmiany procentowe:

- W czerwcu 2008 r. ceny nieruchomości nieznacznie spadły w przypadku
Poznania, Katowic i Olsztyna. Największą zwyżkę – zgodnie z danymi
transakcyjnymi – zanotowaliśmy w Gdyni (+0,95 proc.), zaś największy spadek we
wspomnianym Olsztynie (-0,83 proc.). Zwraca uwagę fakt, że po raz pierwszy od
dłuższego czasu obserwujemy jednocyfrową roczną dynamikę wzrostu cen we
wszystkich dziewięciu miastach. Taka sytuacja potwierdza nasze wcześniejsze
prognozy, mówiące o stabilizacji cen mieszkań w okresie do końca bieżącego roku,
nie wykluczając jednak w tym czasie niewielkiej 5-, 10-proc. korekty. To
oczywiście efekt relatywnie wysokich cen nieruchomości oraz postępującego od
końca 2007 r. spadku zainteresowania zaciąganiem drożejących kredytów
hipotecznych. Rata 30-letniego kredytu złotowego wzrosła już bowiem przeciętnie
o ponad jedną czwartą w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Dla wielu osób oznacza to
utratę zdolności kredytowej, ewentualnie konieczność zweryfikowania planów i
zdecydowanie się jednak na nieco mniejsze mieszkanie, czego potwierdzenie można
znaleźć w danych prezentowanych w dalszej części niniejszego raportu,
opracowanej przez Home Broker.
Należy pamiętać, że na popyt na mieszkania w
dalszym ciągu stymulująco wpływać będzie wzrost wynagrodzeń, które według
ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego rok do roku wzrosły o 12 proc.
Rosną już zatem w tempie szybszym od cen mieszkań. Ponadto cena kredytów
osiągnęła już prawdopodobnie maksymalny pułap i w perspektywie 12 miesięcy (na
pewno jednak nie wcześniej niż w drugim kwartale przyszłego roku) Rada Polityki
Pieniężnej może nieco poluzować politykę monetarną, obniżając stopy procentowe,
co w konsekwencji doprowadzi do obniżki oprocentowania kredytów, zwiększając ich
dostępność, a to z kolei – uwzględniając wciąż niezaspokojone potrzeby
mieszkaniowe sporej części Polaków – powinno zapewnić utrzymanie popytu na
mieszkania w średnim i długim terminie na stabilnym poziomie - komentuje Bernard
Waszczyk, analityk Open Finance.
Raport bada też popularność mieszkań. Okazuje się, że ciągle liderem są lokale 50-metrowe.
- Z punktu widzenia popytu na rynku nieruchomości, mieszkania o powierzchni
50 mkw. tradycyjnie cieszą się największym zainteresowaniem klientów – bez
względu na region. Są to lokale najczęściej dwupokojowe – dla osób
usamodzielniających się M3 jest wielkością optymalną.
Zestawienie wielkości
kupowanych mieszkań ze średnią siłą nabywczą kupujących pokazuje, że nie
przekłada się ona jednoznacznie na decyzje o zakupie większego mieszkania –
według naszych szacunków w Warszawie, Wrocławiu i Katowicach liczba metrów,
które można było kupić za średnią pensję, nie uległa znaczącej zmianie, a
średnia wielkość kupowanego mieszkania wzrosła.
W analogicznej sytuacji
niewielkich zmian siły nabywczej poznaniacy, gdańszczanie, lublinianie oraz
mieszkańcy Gdyni i Olsztyna decydowali się na zakup mieszkań mniejszych. Tylko w
przypadku krakowian spadek siły nabywczej przełożył się wprost na decyzję o
nabyciu mniejszego metrażu.
Biorąc pod uwagę fakt, iż ogólne dane mówią o
rosnących wynagrodzeniach Polaków i stabilizacji cen mieszkań (wahania w
granicach +/- 1 proc.), kupujemy więc trochę ostrożniej - mówi Grzegorz
Bacińśki, analityk Home Broker.