W maju ceny poszły w górę o 0,8 proc. — poinformował Główny Urząd Statystyczny. To oznacza, że przez ostatni rok wzrosły o 4,4 proc. To najwyższa inflacja od grudnia 2004 r.
— Dane są zgodne z oczekiwaniami. W dalszym ciągu za podwyższoną inflację odpowiadają rosnące ceny żywności, paliw i energii. Jeśli utrzyma się szybkie tempo podnoszenia płac (dane publikuje dziś GUS), będzie to wystarczający argument dla Rady Polityki Pieniężnej do podniesienia stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu — komentuje Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Banku.