Ceny złota rosną po decyzji Trumpa ws. Iranu

ON, Bloomberg
opublikowano: 2026-04-22 11:08

Ceny złota rosną w środę po dwóch dniach wyraźnych spadków, co rynek wiąże z decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa o wydłużeniu zawieszenia broni z Iranem i odsunięciu w czasie ewentualnej eskalacji konfliktu. Biały Dom sygnalizuje, że chce dać przestrzeń na nowe propozycje ze strony Teheranu i dalsze negocjacje pokojowe – podaje agencja Bloomberg.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Notowania kruszcu chwilowo rosły nawet o 1,1 proc., przekraczając poziom 4 770 USD za uncję, po wcześniejszym ponad 2-procentowym spadku w poprzedniej sesji. Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone wstrzymają się z kolejnymi uderzeniami do czasu przedstawienia przez Iran nowej propozycji i zakończenia rozmów – niezależnie od ich wyniku.

Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta. Ryzyko nie znika

Jednocześnie sytuacja w regionie pozostaje napięta. Cieśnina Ormuz – kluczowy szlak transportu ropy – nadal pozostaje zamknięta. Iran deklaruje, że nie przywróci swobody żeglugi, dopóki USA utrzymują blokadę statków związanych z Islamską Republiką. Na tym tle ceny ropy spadły w środę, a ropa Brent utrzymywała się w pobliżu 100 USD za baryłkę. Dodatkowo osłabienie dolara – który cofnął się o około 0,3 proc. – wsparło złoto, czyniąc je tańszym dla inwestorów spoza USA.

Niepowodzeniem zakończyła się też próba wznowienia rozmów dyplomatycznych. Wiceprezydent USA JD Vance odwołał wizytę w Islamabadzie po tym, jak Iran poinformował, że nie weźmie udziału w planowanych negocjacjach.

Ceny złota w zawieszeniu. Inwestorzy czekają na przełom

Trwający już ósmy tydzień konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał silny wstrząs na rynku energii, podbijając ryzyko inflacyjne. To z kolei zwiększa prawdopodobieństwo, że banki centralne utrzymają wysokie stopy procentowe lub nawet zdecydują się na ich podwyżki – co zwykle nie sprzyja złotu, które nie generuje odsetek.

Od początku konfliktu ceny złota spadły o około 10 proc., choć w ostatnich tygodniach poruszają się w stosunkowo wąskim przedziale. Zdaniem analityków oznacza to, że inwestorzy w dużej mierze uwzględnili już obecny poziom ryzyka geopolitycznego i oczekują wyraźnego impulsu – albo eskalacji konfliktu, albo istotnej zmiany w otoczeniu makroekonomicznym.

Warsh chłodzi oczekiwania. Cięcia stóp nie tak szybko

Na notowania wpływa także polityka monetarna w USA. Kevin Warsh, wskazywany przez Donalda Trumpa jako kandydat na szefa Rezerwy Federalnej, zapowiedział w Senacie, że nie będzie ulegał presji politycznej. Jednocześnie zasugerował potrzebę nowego podejścia do walki z uporczywą inflacją. Inwestorzy spodziewają się, że – jako zwolennik twardszej polityki pieniężnej – może on opowiadać się za ostrożnym luzowaniem stóp procentowych, a nie ich szybkim obniżaniem.

W efekcie złoto na rynku spot zyskuje około 1 proc., osiągając poziom blisko 4 767 USD za uncję. Wzrosty odnotowują także inne metale szlachetne – srebro drożeje o ponad 2 proc., a platyna i pallad również znajdują się na plusie.